Rząd ma świetny pomysł: zmiana podatków “odważna i nowoczesna”

Prezes Kaczyński i premier Szydło

Na zdjęciu ilustracyjnym – Premier Szydło i prezes
Kaczyński. “Niejedna pani dla niejednego pana,
wpierw była obca, potem obca-łowana”.
Foto: wiadomosci.dziennik.pl.google.com.

“Obecnie rząd pracuje nad kompleksową zmianą podatkową – “odważną i nowoczesną” – ogłasza premier Beata Szydło. Jeżeli uda się przygotować – mówi premier –  ten nowy projekt podatkowy, być może nie będzie potrzeby obniżenia kwoty wolnej od podatku.

Sromotnie sypią się obietnice wyborcze Prawa i Sprawiedliwości. Jak na razie jedynie okrzyczany na cztery strony świata program 500+ jako tako wystartował. Wypłacono 127 milionów zł, 67 tys. rodzin i się zakorkował. Nie ma pieniędzy na dalsze wypłaty. A potrzeba na ten rok ponad 17 mld.

Co począć? Wścieka się naczelnik, smutek gryzie aż do kości panią premier, senior Morawiecki – jak mówi – modli się za syna, żeby jemu się powiodło, bo ktoś “Polskę w ruinie” musi naprawiać, zmieniać i budować nową.

Wypięły się na PiS banki, z narzuconym podatkiem i marzeniem prezydenckim o frankowiczach, podatek handlowy od wielkich sieci ugrzązł w ministerstwie Pawła Szałamachy – żadna z dotychczasowych czterech wersji projektu ustawy w tej sprawie, nie wytrzymała krytyki ani handlowców, ani nawet premier Beaty Szydło. Co się dzieje w resortach – pyta naczelnik? Podobno są w nich ostre rozgrywki o tym, kto silniejszy?

Trzeba będzie jesienią – zapowiada naczelnik – przyjrzeć się tym resortowym wirom i być może doprowadzić do rekonstrukcji rządu, skoro premier Szydło – urocza młodość, świeżość i wielka nadzieja… –  zawiodła oczekiwań mocodawcy, czyli najsilniejszego człowieka w Polsce.

– Na rząd mam wpływ – oświadcza i straszy “wSieci” naczelnik. Nic w tym nowego – Beata Szydło podpadła szefowi. A w ogóle wiadomo – “to od początku miała być kadencja zderzaków”, a rząd – “eksperymentem”.

Ale rząd nie próżnuje – ciągle owocnie pracuje. Wpycha niemal każdego dnia na ręce marszałka Kuchcińskiego projekt nowej ustawy sejmowej – światło już ujrzała nowa wspaniała o sprzedaży ziemi, niebawem wejdzie najwspanialsza nachalna “duża medialna”, szykuje się “od wyścigów konnych na Służewcu”, od aborcji, pomocy Kościołowi i od korzystania z wody do prania. A program 500+, jeden z koalicjantów miał nazwać, “powodem do wstydu”.

Nie wejdzie pod żadnym pozorem prezydencka ustawa o zmianie wieku emerytalnego ani o pomocy frankowiczom. Nie wejdą obie, a póki co rząd próbuje te dwa tematy, na różne sposoby rozmywać.

Rzuca na użytek polityków opozycji, jako temat zastępczy , powołanie spółki, która pomoże walczyć z wyłudzeniami VAT, ale przy okazji skrzętnie unika kwestii “kwoty wolnej od podatku”. Wyciszył ustawę aborcyjną i “prześladowania kobiet”, bo na horyzoncie wizyta papieża Franciszka i międzynarodowy Zjazd Młodzieży.

– Obecnie rząd pracuje nad kompleksową zmianą podatkową – “odważną i nowoczesną” – obwieszcza Polakom premier Beata Szydło. Jeżeli uda się przygotować ten nowy projekt podatkowy, być może nie będzie konieczności wprowadzania ustawy dot. obniżenia kwoty wolnej od podatku – dorzuca w dodatku.

Premier Szydło poinformowała o tym we czwartek, 28 kwietnia, w trakcie spotkania z internautami na Facebooku. Powiedziała więcej: “w kancelarii premiera działa zespół, pod kierownictwem ministra finansów Pawła Szałamachy i Henryka Kowalczyka, szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów, który pracuje nad nowymi rozwiązaniami podatkowymi, które będą bardzo odważne i bardzo nowoczesne”.

– Szukamy rozwiązania, żeby po pierwsze dać możliwość lepszej ściągalności podatków, dać możliwość inwestowania i żeby to inwestowanie było doceniane poprzez system podatkowy. Wreszcie, żeby podatki faktycznie były prostsze i bardziej czytelne – powiedziała premier. A, jeżeli uda się – zaznaczyła – przygotować ten nowy projekt podatkowy, to nie będziemy mieli problemu kwoty wolnej od podatku.

Premier Szydło dodała ku pamięci Internautów, że jeśli zakończą się prace zespołu ekspertów ministrów Szałamachy i Kowalczyka – “rząd będzie decydował, w którym kierunku będziemy szli w kwestii zmian podatkowych”.

Ciężko pracują ci, co pracują, a ministrowie też… pracują, choć nadzorują. Za rzęsisty pot, przelewany przez ekspertów rządowych, hojny rząd każe im płacić co godzina, 300 złotych. To tak na marginesie.

Gdy kasa budżetu państwa pusta, a program 500+ bliski zawieszenia, nasz ukochany dobry rząd “dobrej zmiany”, nie szczędzi “groszy” na wydatki dla swoich ekspertów.

Bo biedaczyna nie pamięta czy zapomina, że w kampanii miał wszystko – rozpisane, policzone, przygotowane w projektach ustaw, przez swoich wolontariuszy – najlepszych, wybitnych ekspertów. Ot, takie kolejne drobne polityczne kłamstewko polityków, którym nigdy nigdzie nie wolno wierzyć. I nie chodzi wyłącznie o polskich polityków.
Źródło: dziennik.pl.

Stanisław Cybruch

Share
Ten wpis został opublikowany w kategorii ludzie, partia, pieniądze, polityka, Polska i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *