Wicepremier Morawiecki: Program “500 plus jest na kredyt”

wicepremier Morawiecki

Na zdjęciu ilustracyjnym – wicepremier Morawiecki w przypływie szczerości mówi: 500 plus jest na kredyt. Foto: polityka.pl.google.com.

“Jesteśmy we własnym gronie i nie musimy mówić sobie tylko pięknych słów” – stwierdził minister rozwoju Morawiecki na spotkaniu z sympatykami i działaczami PiS.

Coś się psuje i pruje w odświętnym “garniturze” politycznym PiS? Minister rozwoju w randze wicepremiera, Mateusz Morawiecki, na spotkaniu z sympatykami i członkami PiS w Bydgoszczy (11 lipca), wyznał w przypływie głębokiej szczerości, że sztandarowy program rządu jest na kredyt. Chodzi o Program Rodzina 500 plus. Ale drugiego dnia – wtorek 12 lipca – wicepremier niespodzianie wycofuje się ze swoich słów.

Czyżby minister wicepremier, po nocnych owocnych rozmowach dwóch Polaków, na żoliborskiej ulicy grozy, musiał przyznać się do bydgoskiego błędu szczerości i zapewnić naczelnika, że więcej nie będzie go złościć?

Jednym z efektów PiS-kiego programu 500+ był – według mediów – nad wyraz wyraźny import używanych samochodów z Niemiec. Co prawda to prawda – wicepremier wie, co mówi – “w dłuższej perspektywie to nam nie zbuduje PKB”. “Państwu, bardziej niż konsumpcja, potrzebne są inwestycje i oszczędności. A przypominam, że 500+ jest na kredyt. Zadłużyliśmy się o dodatkowe 20 mld zł, bo chcemy promować dzietność” – wyjaśniał przekonująco wicepremier.

“Jesteśmy we własnym gronie i nie musimy mówić sobie tylko pięknych słów” – powiedział minister rozwoju Morawiecki na spotkaniu z sympatykami i działaczami PiS.

W opinii wicepremiera, “wychowywanie człowieka postsocjalistycznego trochę polegało na znanym haśle “róbta, co chceta “– zadłużajcie się i kupujcie”. Dodał: “Teraz mamy trochę nowsze samochody i telewizory, ale dług ponad 2 bilionów złotych. Będziemy z tego bardzo długo wychodzić. Zastaliśmy bardzo trudną sytuację gospodarczą. Musicie państwo tłumaczyć to naszym zwolennikom”.

Bydgoskie spotkanie z wicepremierem Mateuszem Morawieckim, w sali Kujawsko-Pomorskiej Szkoły Wyższej, dla działaczy i sympatyków PiS, było otwarte dla mediów. “Wicepremier otrzymał od uczestników owacje na stojąco. Obok niego, na podium usiedli: kujawsko-pomorski wojewoda Mikołaj Bogdanowicz oraz liderzy bydgoskich i toruńskich struktur Prawa i Sprawiedliwości: Tomasz Latos i Jan Krzysztof Ardanowski” – informuje “Gazeta Wyborcza”.

Wśród zgromadzonych, byli także na sali posłowie: Ewa Kozanecka, Joanna Borowiak, Iwona Michałek, Piotr Król i Łukasz Schreiber oraz bydgoscy radni. W sumie przyszło na spotkanie około 250 osób – członków i sympatyków Prawa i Sprawiedliwości.

We wtorkowe popołudnie wicepremier powiedział dla PAP: “Program 500+ jest inwestycją w przyszłość Polski, ta inwestycja zwróci się i dlatego nie mieliśmy wątpliwości, że warto ją finansować, około 20 mld złotych to niewygórowany koszt”. “Jeśli moje słowa na ten temat, zostały inaczej zinterpretowane, to jest to całkowicie błędna i nieprawdziwa interpretacja” – oświadczył.

Nie chciała też milczeć premier Beata Szydło w tej sprawie, że “500+ jest na kredyt” i “zadłużyliśmy się o dodatkowe 20 mld zł”. – Nie zaciągnęliśmy żadnego kredytu na program 500 plus, lecz zainwestowaliśmy w przyszłość Polski i polskich rodzin – zapewniała szefowa rządu na wtorkowej konferencji. W ten sposób pani premier postanowiła zaklinać i zadeptać słowa wicepremiera Morawieckiego, wypowiedziane podczas spotkania z sympatykami PiS w Bydgoszczy.

– Państwu bardziej niż konsumpcja potrzebne są inwestycje i oszczędności. A przypominam, że 500 plus jest na kredyt. Zadłużyliśmy się o dodatkowe 20 mld zł, bo chcemy promować dzietność. Jesteśmy we własnym gronie i nie musimy mówić sobie tylko pięknych słów – cytuje wicepremiera “Gazeta Wyborcza”.

Na konferencji było dwoje złego na jednego. Minister finansów Paweł Szałamacha, wspierając autorytet szefowej rządu, zaznaczył, że w 2016 roku, program 500+ będzie kosztował 17 mld zł, a nie 20. – W związku z tym, tu już jest pierwsza rozbieżność – powiedział. Wskazywał, że program finansowany jest tak, jak wszystkie wydatki budżetowe. Źródłem finansowania są, według ministra, dochody budżetowe, zarówno podatkowe, jak i poza-podatkowe z dywidend, ze sprzedaży praw do emisji CO2.

I tak się jakoś porobiło w świecie władzy, że ten, kto steruje i pociąga za sznurki, stracił moc sprawczą, więc plan realizacji obietnic wygląda całkiem tak, jakby stara szkapa ciągnęła ciężki wóz z węglem – raz z górki, drugi raz pod górki… Wracając do programu do 500+, słyszymy, że ktoś o nim kłamie. Oj, nieładnie. Jak ktoś zauważył – kłamstwem można czasem daleko zajść, ale nie można wrócić.
Źródło: wiadomości.gazeta.pl.

Stanisław Cybruch

Share
Ten wpis został opublikowany w kategorii ludzie, partia, pieniądze, polityka, Polska, życie i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *