Rząd w euforii, 500 plus napędza gospodarkę, ale wzrosną ceny

Warszawa, 24.05.2012 Konferencja Prawa i Sprawiedliwoœci w sprawie zad³u¿enia spó³ek drogowych. Nz: pose³ Pawe³ Sza³amacha i pos³anka Beata Szyd³o. soa PAP/Andrzej Hrechorowicz

Na zdjęciu ilustracyjnym – premier Beata Szydło i minister Paweł Szałamacha. Foto: wiadomosci.wp.pl.google.com.  

Zdaniem ekspertów NBP, spowolnienie wzrostu gospodarczego w I kw. 2016 roku było “najprawdopodobniej przejściowe”, ale w kolejnych kwartałach br., “dynamika PKB powinna wzrosnąć”.

Rząd Beaty Szydło, czyli Jarosława Kaczyńskiego, ma coraz więcej powodów do uciechy i radości. Deficyt budżetu państwa szybko spada, dochody świetnie rosną, a program 500 plus owocuje napędzaniem gospodarki. Tylko wydatki państwa są zbyt wysokie (blisko 170,3 mld zł, to 46,2 proc. planu), ale to da się wytłumaczyć. Bo darmowe leki dla emerytów i w ogóle wielka pomoc emerytom i rencistom poprzez dopłaty do ZUS.

Ujemna dynamika cen w Polsce

Minister finansów Paweł Szałamacha patrzy w przyszłość optymistycznie, gdyż – jak podkreśla – następuje odbudowa dochodów podatkowych państwa. Wprawdzie w niektórych obszarach, realizacja budżetu przebiega gorzej, niż zakładano – jednak ogólnie jest dobrze – dodał. Główna ekonomistka Banku Pocztowego komentuje: niższy deficyt to nie tylko efekt ściągalności podatków.

W lipcu br. dziewiąty miesiąc z rzędu wzrósł – tym razem o 0,4 pkt – Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI) – podało Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC). Tu, według instytutu, mamy do czynienia z kumulacją czynników, które sprzyjają powrotowi inflacji. Jednak, zdaniem NBP prezesa Glapińskiego, w kolejnych kwartałach polskie PKB przyspieszy, m.in. dzięki realizacji wypłat z programu 500 Plus.

“Główną przyczyną ujemnej dynamiki cen w Polsce są czynniki zewnętrzne, w tym przede wszystkim wcześniejszy silny spadek cen surowców energetycznych na rynkach światowych, który obniża krajowe ceny energii. Niższe ceny energii wpływają z kolei na obniżenie cen innych towarów i usług, w konsekwencji – ujemnych wskaźników inflacji bazowej” – wskazuje ogłoszony w poniedziałek 25 lipca raport.

Sklepy liczą zyski z efektu 500 plus

“W Polsce utrzymuje się stabilny wzrost aktywności gospodarczej, choć w ostatnich kwartałach dynamika PKB, podlegała pewnym wahaniom. Po silnym przyspieszeniu w IV kw. ub.r., w I kw. br. wzrost gospodarczy spowolnił, ze względu na obniżenie się inwestycji, związane głównie z zakończeniem perspektywy finansowej UE 2007-2013” – podkreśla informator NBP.

“Głównym źródłem wzrostu gospodarczego w I kw. 2016, pozostało przyspieszenie wzrostu popytu konsumpcyjnego, postępujące w warunkach dobrej sytuacji na rynku pracy i poprawy nastrojów gospodarstw domowych. W kolejnych kwartałach oczekiwane jest dalsze przyspieszenie wzrostu konsumpcji gospodarstw domowych, wspierane przez uruchomienie wypłat z programu “Rodzina 500 plus” – dodaje.

W ocenie NBP, spowolnienie wzrostu gospodarczego w I kw. było “najprawdopodobniej przejściowe”, a w kolejnych kwartałach br. dynamika PKB powinna wzrosnąć. “Korzystna sytuacja makroekonomiczna, w tym poprawa na rynku pracy i dobra sytuacja finansowa przedsiębiorstw oraz niższe niż w minionych latach oprocentowanie kredytów, sprzyjają stabilnemu wzrostowi akcji kredytowej w polskiej gospodarce”.

Raport banku centralnego zwraca także uwagę, na spadek dynamiki inwestycji w gospodarce w ostatnich kwartałach, któremu towarzyszyło osłabienie wzrostu nakładów inwestycyjnych przedsiębiorstw.

Ceny towarów pójdą w górę

Według BIEC do wzrostu wskaźnika inflacji, przyczyniły się w największym stopniu w lipcu, rosnące notowania cen surowców indeksu publikowanego przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Ceny surowców rosną od lutego 2016, z czego najsilniejszy wzrost dotyczył cen ropy naftowej, metali rzadkich i niektórych surowców żywnościowych.

Wyższe na światowych rynkach ceny surowców, w połączeniu z tendencją do osłabiania złotego, mogą wpłynąć na wzrost cen towarów importowanych, co – według BIEC – w konsekwencji skłoni krajowych producentów do podwyżek.

Od przeszło roku, wśród menedżerów firm sektora produkcyjnego, utrzymuje się względna równowaga pomiędzy odsetkiem firm planujących w najbliższym czasie podniesienie cen, a odsetkiem przedsiębiorców, którzy planują obniżki. “Okres lata nie jest jednak zbyt miarodajny”, dla określenia tendencji finansowo-gospodarczych, które będą dominować w najbliższej przyszłości, ze względu na “sezonowy spadek cen warzyw i owoców oraz sezonowe obniżki w branży odzieżowej” – zastrzeżono.

Wzrosną koszty pracy i ceny

Z badań prowadzonych przez BIEC wynika, że wśród konsumentów przybrały na sile oczekiwania inflacyjne, w porównaniu z miesiącami poprzednimi. Wskaźnik oczekiwań inflacyjnych polskich konsumentów, publikowany przez OECD, wzrósł do poziomu najwyższego w okresie ostatniego roku. Od drugiej połowy 2015 roku, przybierał on w większości miesięcy wartości ujemne, co oznaczało przewagę oczekiwań deflacyjnych, nad oczekiwaniem wzrostu cen.

BIEC zaznacza, że wzrost cen surowców i wyższe koszty pracy, są oznaką dla firm, utraty sporej części planowanej marży, w konsekwencji pogorszenie ich sytuacji finansowej. Ostatni tzw. szybki szacunek Głównego Urzędu Statystycznego, wykazuje, że w czerwcu br. nadal mieliśmy do czynienia z deflacją, liczoną rok do roku – wyniosła ona 0,8 proc. Jednocześnie, w ujęciu miesięcznym, kolejny miesiąc z rzędu, nastąpił nieznaczny wzrost cen, tym razem o 0,2 procent.
Źródło: tvn24bis.pl.

Stanisław Cybruch

Share
Ten wpis został opublikowany w kategorii ludzie, partia, polityka, Polska, życie i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *