Minister Radziwiłł ma strategię gruntownych zmian ochrony zdrowia

Minister Konstanty Radziwiłł

Na zdjęciu ilustracyjnym – Minister Konstanty Radziwiłł przedstawił projekt reformy służby zdrowia. Foto: gazetalekarska.pl.google.com.  

Jest źle, będzie lepiej – tak można w skrócie określić – zapowiedzianą reformę chorej służby zdrowia w Polsce. Zniknie NFZ – jego zadania przejmą – w części minister, w części Wojewódzkie Urzędy Zdrowia. Biurokracja będzie przesunięta w dwie strony.

Minister Radziwiłł ma pomysł na uzdrowienie chorej służby zdrowia. Rzuca szlachetne hasła, których podobno nikt dotąd nie wymyślił. Zapowiada społeczeństwu dostęp do świadczeń zdrowotnych w publicznym systemie ochrony zdrowia, co będzie – jak nigdy – “uprawnieniem wszystkich obywateli potrzebujących pomocy”. Ogłosił to we wtorek (26 lipca), przedstawiając rządowi “strategię zmian systemu ochrony zdrowia”.

“Środki na służbę zdrowia nie będą zagrożone”

Minister Radziwiłł poinformował naród, że – zgodnie z założeniami tego dokumentu – dostęp do świadczeń zdrowotnych w publicznym systemie ochrony zdrowia, “będzie uprawnieniem obywatelskim, albo nawet szerzej – rezydenckim”. Co to znaczy? – Każda osoba, która będzie potrzebowała pomocy medycznej, otrzyma ją – zapewnił minister.

– Pieniądze na zdrowie w państwowym funduszu celowym, tj. w zakładce budżetowej, zastąpią to, co obecnie nazywamy powszechnym ubezpieczeniem zdrowotnym – wyjaśnił. W jego głębokim przekonaniu i eksperckiej ocenie, takie rozwiązanie zagwarantuje, że środki przeznaczone na służbę zdrowia, nie będą zagrożone.

“Zasada administracji niezespolonej”

Jak dodał minister, powszechne ubezpieczenie zdrowotnej “rozczarowuje coraz więcej uczestników tego systemu – zarówno pacjentów, jak i tych wszystkich, którzy pracują w systemie ochrony zdrowia”. A nie powinno, gdyż czary są domeną szamanów w Afryce i Azji, w Polsce XXI wieku, nie ma miejsca dla “rozczarowujących uczestników systemu” nowoczesnej medycyny.

Reforma zmiecie z powierzchni życia medycznego, niewydolną i zbyt kosztowną instytucję biurokratyczną, jaką jest Centrala NFZ. Po reformie systemu ochrony zdrowia, cześć zadań Centrali NFZ, przejmie minister zdrowia – zapowiedział minister.

Zadania dotyczące kontraktowania usług przejdą do Wojewódzkich Urzędów Zdrowia. Będą one, poinformował minister, zorganizowane w systemie zależności pionowej od ministra zdrowia, przy wojewodach “na zasadzie administracji niezespolonej”.

Likwidacja NFZ uzdrowi finanse pacjentów?

– Minister zdrowia będzie sprawował nadzór nad działaniem całego systemu świadczeń zdrowotnych, kontraktowaniem świadczeń wysokospecjalistycznych, będzie zarządzał refundacją leków i nadzorem nad wojewódzkimi urzędami zdrowia – mówił Radziwiłł.

Resort zdrowia zapowiada likwidację NFZ, który od 1 stycznia 2018 roku będzie zastąpiony systemem administrowanym przez struktury ministra i wojewódzkich urzędów zdrowia. Środkami na ochronę zdrowia, na poziomie centralnym, ma administrować minister zdrowia, a na poziomie regionalnym – agendy przy wojewodach.

Ministerstwo Zdrowia – poinformował Konstanty Radziwiłł – planuje wzrost nakładów na ochronę zdrowia. – Projektujemy, aby rozpoczął się on od 2018 roku, a skończył w 2025 r. Wówczas mają one osiągnąć 6 proc. PKB – zaznaczył minister. Pytanie zasadne ciśnie się na usta: czy służba zdrowia po reformie będzie rzeczywiście służbą…? Czy nadal w szpitalach będą umierały dzieci i dorośli, bo lekarze za mało zarabiają? Czy cena procedur będzie wyższa ponad cenę ludzkiego życia?
Źródło: rynekzdrowia.pl.

Stanisław Cybruch

Share
Ten wpis został opublikowany w kategorii ludzie, pieniądze, polityka, Polska, życie i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *