Kruszą się podstawy “silnego” fundamentu programu 500+?

002 Program Rodzina 500 plus...

Na zdjęciu ilustracyjnym – Program Rodzina 500 plus. Henryk Kowalczyk: brakuje 5 mld zł. Foto: tvn24bis.pl.google.com.  

“Program 500+ może w dłuższej perspektywie doprowadzić do nierównowagi gospodarczej – powodować wzrost konsumpcji wyższy niż tempo wzrostu PKB” (Kukiz’15).

Sztandarowe hasło wyborcze PiS z kampanii jesiennej 2015, a jednocześnie roztrąbiony na cztery świata strony, jako najszczęśliwszy i najwspanialszy program 500 plus, jaki można było sobie wymarzyć, zaczyna topić się w podstawach, gdyż fundamenty siadają. Chodzi oczywiście o finanse – już teraz zaczyna brakować ok. 5 mld zł na finansowanie programu – podało Ministerstwo Finansów, Piotra Szałamachy.

Nieformalny koalicjant Prawa i Sprawiedliwości, Kukiz’15, komentuje: “500 plus w długim terminie może spowodować nierównowagę gospodarczą”. Rozchwianie polskiej gospodarki zaczęło się w momencie przejęcia władzy przez partię prezesa Kaczyńskiego, która rozdęła do maksimum worek obietnic socjalnych, ale – jak dotąd – spełniła spośród kilkudziesięciu, tylko jeden i to zaledwie w stopniu drobnym, “Rodzina 500+”.

– Program 500 plus może w dłuższej perspektywie doprowadzić do nierównowagi gospodarczej, bo będzie powodować wzrost konsumpcji wyższy niż tempo wzrostu PKB – przestrzegał w środę w Sejmie, poseł Rafał Wójcikowski z Kukiz’15.

Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Henryk Kowalczyk, w wywiadzie dla poniedziałkowego “Pulsu Biznesu” powiedział: “Cieszy nas, że rosną wpływy podatkowe. Nawet, jeśli założymy, że w 2017 roku nie będzie dodatkowych dochodów z aukcji LTE i zysku NBP, to zwiększające się wpływy z danin, powodują, że finansowanie wydatków nie jest zagrożone. Złośliwi podchwytują i komentują: “wpływy z danin powodują” dziś…, a co spowodują za rok? Oto istotne pytanie?

“Obecnie brakuje około 5 mld zł na finansowanie programu 500 Plus, ale je znajdziemy. Liczymy, że od 2018 roku w pełni zadziała uszczelnienie systemu podatkowego, m.in. dzięki centralnemu rejestrowi faktur VAT” – przyznał minister Henryk Kowalczyk.

Według niego, “ustawa o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci, weszła w życie od 1 kwietnia 2016 roku i wydatki przeznaczone na realizację programu Rodzina 500+, są wydatkami prawnie zdeterminowanymi i priorytetowymi”. “W ustawie budżetowej na rok 2016 na realizację ww. ustawy zaplanowano łącznie 17 mld 55 mln 90 tys. zł, w tym 15 mld 355 mln 90 tys. zł, w budżetach wojewodów”. Zatem, jak uważa minister, żaden zły duch, nawet najgorszy Bies, nie może zepsuć rządzącym dobrego humoru.

Minister zdołał też oświadczyć coś przewrotnego: “Do MF nie dotarły żadne sygnały o braku płynności w realizacji zadań wynikających z ww. ustawy. Zgodnie z oceną skutków regulacji (OSR) do ww. ustawy, na 2017 r., na jej realizację przewidziano kwotę 22 mld 567 mln zł, tj. o ok. 5,5 mld zł więcej, w stosunku do roku bieżącego”.

– Prace nad projektem budżetu państwa na rok 2017 trwają, a jednym z założeń jest utrzymanie deficytu finansów publicznych poniżej poziomu 3 proc. PKB” – głosi stanowisko resortu Szałamachy.

W ocenie Ministerstwa Finansów – można przeczytać – “zapewnienie stabilnego finansowania Programu 500+ będzie możliwe dzięki już wprowadzonym w życie, a także zaplanowanym reformom, które będą miały pozytywny wpływ na dochody budżetu państwa”.

“Chociaż większość efektów działań uszczelniających system podatkowy zacznie pojawiać się począwszy od 2017 r., to już w I półroczu 2016 r. można było zaobserwować odwrócenie trwającej od wielu lat tendencji do zmniejszania wpływów podatkowych w stosunku do PKB” – wskazano w dokumencie.

Według wstępnych danych szacunkowych, podało MF, “dochody budżetu państwa w okresie styczeń-czerwiec 2016 roku, były wyższe o 10,6 proc. w porównaniu z tym samym okresem roku ubiegłego, a same dochody podatkowe, zwiększyły się o 7,4 proc. rok do roku (r/r)”. “Same wpływy z podatku VAT, były w tym okresie o 4,5 mld zł większe, niż rok wcześniej” – dodał resort.

“Dochody budżetu państwa w 2017 r. będą też większe, dzięki wprowadzanym w roku 2016, podatkom od instytucji finansowych i od sprzedaży detalicznej” – dodało MF.

Zupełnie inaczej widzą to analitycy zjawisk finansowych. – W przyszłym roku w budżecie państwa zabraknie tegorocznych jednorazowych przychodów, wzrosną natomiast wydatki – mówi Rafał Sadoch, analityk z Domu Maklerskiego mBanku. Jego zdaniem, aby zrealizować rządowe i prezydenckie projekty, konieczne jest uszczelnienie systemu fiskalnego, przede wszystkim w zakresie podatku VAT.

Dodatkowe dochody budżetu, z tytułu nowych podatków, nie będą w stanie pokryć wszystkich nowych kosztów. – Przyszłoroczny budżet jest dużą niewiadomą – wskazuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria, Inwestor Rafał Sadoch, analityk z Domu Maklerskiego mBanku. – Obecny, zamknął się głównie z powodu jednorazowych wpływów z aukcji LTE i przesunięcia dochodów z 2015 r. Tych jednorazowych dochodów, w 2017 roku już nie będzie, co stanowi duży czynnik ryzyka.

Gdyby opozycja zechciała dobrze policzyć koszty przyszłorocznych zobowiązań partii rządzącej i prezydenta Dudy, m.in. o rządowym programie pomocy rodzinom mającym więcej niż jedno dziecko i nowymi rozwiązaniami pomocy osobom w trudniejszej sytuacji finansowej, jak program wsparcia osób spłacających “kredyty mieszkaniowe denominowane we franku szwajcarskim” oraz systemu pomocy państwa w wynajmie “Mieszkanie+”, no i jeszcze obiecywanym obniżeniem wieku emerytalnego, to…
Źródło: biznes.interia.pl i Newseria.

Stanisław Cybruch

Share
Ten wpis został opublikowany w kategorii ludzie, partia, pieniądze, polityka, Polska, życie i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *