Czy będzie konflikt w rządzie? Na razie jest “łabędzi śpiew Beaty Szydło”

beata-szydlo-mateusz-morawiecki-pawel-szalamacha

Na zdjęciu ilustracyjnym – premier Beata Szydło ogłosiła zmiany w rządzie. Foto: rmf24.pl.google.com.  

W każdej pogłosce, plotce czy nieoficjalnej informacji, jest jakaś część prawdy. Tak to bywa najczęściej w polityce. Obdarowanie Mateusza Morawieckiego kolejną funkcją ministerialną “chodziło” wcześniej echem po dachach domów Żoliborza.

To, o czym wrony krakały w stolicy przez jakiś czas, stało się – wicepremier minister rozwoju Morawiecki – otrzymał to, co chciał i miał… dostać: zastąpił Pawła Szałamachę na stanowisku ministra finansów. Urósł w siłę, która budzi lęk premier Szydło. Stoi on na czele dwóch ministerstw, co daje mu ogromnie silną pozycję w rządzie Beaty Szydło. Jeszcze niedawno krążyły plotki, że istnieje konflikt między politykami. Z nieoficjalnych informacji: “premier Beata Szydło bardzo długo blokowała takie zmiany”.

Szefowa rządu nie chciała, żeby Mateusz Morawiecki urósł w tak dużą siłę. Niestety, musiał. Według opozycji, za kilka miesięcy dojdzie do zmiany na stanowisku premiera. – To łabędzi śpiew Beaty Szydło – uważa Marcin Kierwiński z PO.

Oficjalnie swoisty duet: Beata Szydło i Mateusz Morawiecki ma zapewnić sprawną realizację programu PiS. Ma zapewnić, choć słychać nieoficjalnie o panującym sporze. I o to chodzi. Będzie to pretekst do uspokojenia sporu, metodą wyrzucenia sopranu z duetu. Nie ma wątpliwości, że w kwestii zmiany na stanowisku ministra finansów, decydujące było zaufanie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

Mateusz Morawiecki mocno zaufany prezesowi, został natychmiast oficjalnie powołany przez prezydenta na stanowisko ministra finansów. Jako wicepremier i jednocześnie minister rozwoju i finansów, skupia w swoim ręku ogromną władzę. Beata Szydło ma słuszne powody do niepokoju. Nie akceptowała przecież takiego fenomenu w jej rządzie.

Płynące z różnych stron informacje, mówią, że Beata Szydło długo broniła się przed tym, aby Morawiecki tak bardzo urósł w siłę. A gdy to się już stało, nie chciała przyznać, że doszło do wzmocnienia Morawieckiego, a jedynie do obciążenia.

Silnie wzmocniony Mateusz Morawiecki, dostał tym samym, ostatnią szansę daną mu od Jarosława Kaczyńskiego. Nie wreszcie zacznie wcielać w życie, rozbębniony na cztery świata strony, swój plan odpowiedzialnego rozwoju. Jeżeli postęp będzie widoczny, mogą nastąpić kolejne zmiany. Na te ostatnie zmiany w rządzie, rynki – na razie – zareagowały spokojnie. Nerwowo, jak widać, reaguje tylko premier Beata Szydło.

Jedno jest pewne: pani premier zyskała nowego nadzorcę. Dostała sygnał czytelny: każda następna rekonstrukcja może również ją objąć. Że tak będzie kilka miesięcy temu zapowiadał prezes PiS Kaczyński. Wczoraj Szydło mówiła: “Jesteśmy z Morawieckim pomazańcami Kaczyńskiego” (wprost.pl). Żakowski: “Kaczyński dokonał podziału dzielnicowego. Mamy dzielnicę Szydło, Morawieckiego i Macierewicza” (tokfm.pl).
Źródło: wiadomosci.onet.pl.

Stanisław Cybruch

Share
Ten wpis został opublikowany w kategorii ludzie, partia, polityka, Polska, życie i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *