Dlaczego bólu nie można ignorować?

bol-glowy_43e4

Na zdjęciu ilustracyjnym – Rozrywający ból głowy. Foto: abcZdrowie.pl.google.com.

Kto stracił głowę, tego ona często boli – twierdził satyryk Stanisław Lec. Ktoś inny był zdania, że czasem bywa ból głowy z cierpień urojonych. Jednak bólu nie należy ignorować.

Ból to nie jest żart ani kabaret, ani też coś przyjemnego. Wręcz przeciwnie – to nieprzyjemne wrażenie, zmartwienie i smutek. Ale w naszym kraju, zwłaszcza w środowisku “opiekunów” naszego zdrowia – lekarzy i ministerstwa – to temat całkiem zmarginalizowany. Kogo interesuje, że mnie (nas) coś boli, np. kobietę podczas porodu, albo pacjenta tuż po zakończonej kolonoskopii?

Dzięki bólowi “wiemy”, że żyjemy”

Według informacji medialnych, ubywa w kraju specjalistycznych poradni, które dotąd zajmowały się jego leczeniem, kuleje też świadomość o potrzebie i możliwości terapii. Funkcjonujemy dość często w przekonaniu, że “musi boleć”, że po przekroczeniu pewnego wieku, dzięki bólowi “wiemy”, że żyjemy”. Czas przyzwyczaja nas do dyskomfortu wynikłego z bólu i przestajemy przywiązywać do niego większą uwagę.

A jednak ból to nie żart czy coś przyjemnego to ważny sygnał informujący o tym, że w naszym organizmie dzieje się coś złego. To bardzo podobny sygnał, jak czerwona lampka na pulpicie samochodu. Jakich rodzajów bólu nie wolno bagatelizować?

Ból prawej części brzucha i pośród łopatek

Nie można lekceważyć bólu z silnym uciskiem w klatce piersiowej; to może być jeden z objawów zawału serca. Jak okazuje się, w przypadku jednej trzeciej pacjentów, głównie mężczyzn, objawia się on nietypowo – poprzez ostry ból między łopatkami. Podejrzenie zawału jest w tym przypadku jeszcze bardziej zasadne, kiedy towarzyszą mu duszności, ból szczęki i brzucha oraz mdłości.

Przewlekły ból kręgosłupa w części piersiowej, może mieć także związek z chorobami trzustki, wątroby i żołądka. Zdarza się, że stanowią one objawy rozwijającej się choroby wrzodowej, albo nawet zmian nowotworowych. Bywa, że specjaliści wiążą takie dolegliwości, z zaburzeniami psychicznymi – depresją lub stanami lękowymi.

Ból musi wzbudzić naszą czujność zwłaszcza wtedy, gdy przesunął się z centralnej części brzucha. Może świadczyć o rozwijającym się zapaleniu wyrostka robaczkowego. Trzeba koniecznie udać się szybko do lekarza, gdyż w czasie pierwszej doby od pojawienia się bólu, może nastąpić pęknięcia wyrostka, co zagraża życiu lub zapaleniu otrzewnej.

Natomiast jeśli ból czujemy tuż pod linią żeber, w dodatku promieniuje ku tyłowi i pod prawą łopatką, może sugerować kamicę żółciową, zwłaszcza, gdy towarzyszą mu wzdęcia, nudności i wymioty.

Czy to może endometrioza?

Jeżeli zdrowa osoba ma w dolegliwościach menstruacyjnych, silny ból i nie ustępuje on, po zażyciu tabletek przeciwbólowych, można podejrzewać endometriozę (podwójna miesiączka). W chorobie określanej też jako wędrująca śluzówka macicy, złuszczające się komórki wyściełające ten obszar, wydostaną się poza jego jamę. Może wówczas dojść do wszczepienia ich do jajników, pęcherza moczowego lub jelit.

Choroba ta jest coraz bardziej powszechna. Lekarze szacują, że może dotyczyć nawet, co piątej kobiety, w wieku rozrodczym. Ale najczęściej cierpią na nią panie pomiędzy 20. a 30. rokiem życia. Schorzenie to nie tylko utrudnia normalne funkcjonowanie, wywołuje np. ból w trakcie stosunku, i może przyczynić się do niepłodności.

Rozrywający ból głowy. Tętniak?

Gdy odczuwamy ból rozrywający głowę, nazywamy go zwykle migreną i staramy się przeczekać atak, w zaciemnionym pomieszczeniu. A, kiedy pojawi się on nagle, jest bardzo silny, towarzyszą mu mdłości i światłowstręt, powinniśmy jak najszybciej wezwać pomoc medyczną. Taki ból może być sygnałem pęknięcie tętniaka mózgu, co stanowi bezpośrednie zagrożenie dla życia.

Kategorycznie zakazane jest wtedy zażywanie aspiryny, która nie uśmierzy bólu, a może spowodować zwiększenie krwawienia. Wezwanie natychmiast karetki pogotowia jest konieczne, bo w każdej chwili może dojść do utraty świadomości.

Przypadki pęknięcia tętniaka zdarzają się w Polsce dość często. Rocznie schorzenie to dotyka w naszym kraju około trzech tysięcy pacjentów. Najczęściej rozwija się u osób po 40. roku życia, ale narażeni są też ludzie dużo młodsi.
Źródło: portal.abczdrowie.pl.

Stanisław Cybruch

Share
Ten wpis został opublikowany w kategorii choroby, ludzie, medycyna, zdrowie i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *