“Die Welt” za Waszczykowskim: rząd Polski chce przyjąć uchodźców

– Polski rząd jest skłonny do przyjęcia uchodźców ze stref wojennych, którzy przybędą do naszych granic – mówi szef polskiego MSZ.

Minister Waszczykowski, specjalista od wywiadów dla prasy zachodniej, w rozmowie z niemieckim “Die Welt”, zadeklarował wczoraj, że Polska chce przyjąć ludzi z terenów ogarniętych wojną. To zadziwiające. Zaledwie 5 dni wcześniej premier Beata Szydło zapewniała stanowczo: “Nie ma zgody polskiego rządu na to, aby przymusowo były narzucone jakiekolwiek kwoty uchodźców.” Powtórzył to dzień później w Brukseli minister Błaszczak.

“Dyskutujemy nad korytarzem humanitarnym”

Wcześniej przedstawiciele rządu i partii rządzącej wielokrotnie mówili o tym, że uchodźcy nie będą przyjmowani. Wybitny znawca tej tematyki – Jarosław Kaczyński – głosił w 2016 roku teorie i poglądy – o roznoszeniu po Europie groźnych chorób, brudu, terroryzmu i islamu, przez uchodźców czarnoskórych. Miał w tym żarliwe wsparcie, zresztą do dziś, wśród swoich wyborców katolików. Nie ważne, o co prosił papież, czy prymas Polski.

Tak było. A teraz się zmieniło. – Polski rząd jest skłonny do przyjęcia uchodźców ze stref wojennych, którzy przybędą do naszych granic. Nie zapominajmy, że do Polski przyjechało wielu Ukraińców. Dyskutujemy nad stworzeniem korytarzy humanitarnych – zadeklarował w wywiadzie dla niemieckiego dziennika “Die Welt”, minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski – czytamy w gazeta.pl.

Szef MSZ dodał, że pomoc miała by polegać na “wydawaniu wiz humanitarnych rannym ludziom i dzieciom, które cierpią z powodu wojennej traumy”. Takie osoby mogłyby wjechać do Polski i leczyć się w szpitalach. Wizy ważne byłyby przez jeden rok. Konkretne decyzje w tej sprawie jeszcze nie zapadły. Według ministra Waszczykowskiego, jest za wcześnie, aby mówić o liczbie osób, które miałyby być przyjęte.

“Polska pomaga na miejscu”

Wypowiedź ministra Waszczykowskiego dla niemieckiej gazety, może być dużym zaskoczeniem, w kontekście niedawnych jeszcze stanowczych deklaracji innych przedstawicieli rządu, którzy jednoznacznie opowiadali się przeciwko przyjmowaniu do Polski, jakichkolwiek uchodźców.

Kilka dni temu, w wywiadzie dla portalu wpolityce.pl, szef MSWiA Mariusz Błaszczak, pytany o korytarze humanitarne w Polsce, wcale nie wspomniał o takich planach, o których mówił wczoraj minister spraw zagranicznych.

– Nasza pomoc trafia do potrzebujących. Za pomocą papieskiego stowarzyszenia “Kościół w potrzebie” – pomogliśmy już pięćdziesięciu dzieciom w Aleppo. Nasza pomoc jest dziesięciokrotnie większa niż ta świadczona przez rząd koalicji PO-PSL. W tym roku przeznaczymy na pomoc 119 milionów złotych, a w roku 2015 – roku krytycznym – poprzedni rząd przeznaczył jedynie 11 milionów złotych – mówił minister Błaszczak.

Co tak bardzo ważnego mogło się wydarzyć, w przeciągu zaledwie 5 dni, że rząd Beaty Szydło skruszył się, wzruszył i zmienił radykalnie swoje zdanie, w sprawie relokacji uchodźców w Polsce? Wiemy jedynie, że 16 maja 2017 roku, Komisja Europejska wydała jednoznaczny komunikat w formie ostrzeżenia pod adresem władz polskich, aby podjęły obowiązek prawny UE ws. relokacji uchodźców z krajów objętych wojną.

Procedura postępowania przeciwko Polsce

Czyżby rząd doznał silnego lęku, o rychłym wstrzymaniu strumienia finansów z Brukseli dla Polski, że nagle zamilkł i zaczął rozpuszczać wieści o dobrych chęciach niesienia pomocy uchodźcom? Znamy wypowiedz szefa PE Donalda Tuska o tym, że jeśli Polska nie wyrazi zgody na przyjęcie uchodźców, musi się liczyć z konsekwencjami. Słowa te rzecznik rządu nazwał szantażem, a szefa PE określił wrogiem Polski.

Zadanie relokacji zostało objęte przez Komisję Europejską rygorem wykonania do czerwca br. Inaczej – zapowiedziano w informacji – zostanie uruchomiona procedura postępowania przeciwko Polsce. Podobnie też wobec Węgier. Z Węgier przyszła wkrótce wiadomość, że Polska może liczyć na węgierskie wsparcie, gdy będą podjęte sankcje.

Minister Waszczykowski powiedział gazecie “Die Welt”, że polski rząd pragnie, aby także polskie interesy były respektowane przez Niemcy, Francję i inne ważne europejskie kraje i przestrzegał przed tworzeniem Unii dwóch prędkości. Być może dostał nieoficjalnie cichą wiadomość, że nad tym projektem, pracują już Niemcy i Francja.
Źródło: gazeta.pl.

Stanisław Cybruch

Na zdjęciu ilustracyjnym – Minister Witold Waszczykowski. Foto: wp.pl.google.com.

Share
Ten wpis został opublikowany w kategorii Europa, ludzie, partia, polityka, Polska i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *