Polska. “Widać pierwsze sygnały osłabienia wzrostu”

 

Rząd Jarosława Kaczyńskiego zachłystuje się coraz bardziej informacją o dobrej aktualnie koniunkturze gospodarczej w Polsce.

Przedstawiciele ekipy rządzącej zapewniają o jeszcze lepszej, jaka wystąpić ma, w przyszłym roku. Podpierają się konkretami danych GUS. Jednak statystyka może płatać figle. Bo gospodarka polska wiąże się ścisłe z ogólną sytuacją gospodarki światowej. Na świecie – jak wiadomo – panują czasem trudne do przewidzenia wahania koniunktury.  

Piątkowe dane GUS (z 21 lipca 2017) na temat koniunktury zamówień i budownictwa, są faktycznie przedłużeniem optymistycznych informacji, choć dają się zauważyć także pierwsze sygnały, że polski wzrost może w przyszłym roku powoli słabnąć – ocenił Bartłomiej Biga, ekonomista Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego.  

Impet naszego wzrostu może powoli słabnąć, m.in. z racji tego, że “wiele miesięcy było z dobrymi wynikami, a zatem należy się spodziewać, że w kolejnych, te wzrosty – liczone rok do roku – nie będą już tak imponujące, ze względu na lepsze okresy, do których będziemy się porównywać” – powiedział Bartłomiej Biga.  

Według eksperta, na sytuację w naszym budownictwie, spory wpływ mogą mieć działania i decyzje rządu. “W sytuacji, gdyby rządzący uznali aktualne czy przyszłe dane za niesatysfakcjonujące, mają w rękach odpowiednie narzędzia, żeby w tym obszarze pobudzać gospodarkę. Przez swoje zamówienia, przez inwestycje, przez uruchamianie zamówień, które są finansowane z budżetu państwa” – ocenił.  

Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, w lipcu 2017 roku, “ogólny klimat koniunktury w budownictwie, kształtuje się na poziomie plus 6,3 (przed miesiącem plus 6,4). Poprawę koniunktury sygnalizuje 19,3 procent przedsiębiorstw, a jej pogorszenie – 13 proc. (w minionym miesiącu było odpowiednio 20,5 proc. i 14,1 proc.). Pozostałe przedsiębiorstwa uznają, że ich sytuacja nie ulega zmianie” – napisano w komentarzu GUS do badania.  

Według GUS, w lipcu br. oceny dotyczące portfela zamówień są pozytywne, ale nieco ostrożniejsze od zgłaszanych w czerwcu, a produkcji – korzystne, zbliżone do sygnalizowanych w zeszłym miesiącu. Odpowiednie prognozy są optymistyczne, podobnie jak formułowane w czerwcu.  

Natomiast wykorzystanie mocy produkcyjnych w lipcu wynosi 80,5 proc., wobec 79,5 proc. przed rokiem i stopniowo wzrastało w ciągu ostatnich czterech lat – poinformował GUS. Niezależni eksperci ostrzegają – w 2018 roku koniunktura gospodarcza w Polsce może ulec pogorszeniu, m.in. w związku z wyraźnym zaostrzeniem się nastrojów społecznych, sytuacji ogólnej w polityce, sądownictwie i przestrzeganiem zasad prawa.
Źródło: forbes.pl.  

Stanisław Cybruch

Na zdjęciu ilustracyjnym – widać pierwsze sygnały osłabienia wzrostu. Foto: forbes.pl.google.com.

Share
Ten wpis został opublikowany w kategorii ludzie, partia, polityka, Polska, życie i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *