Duda zdradził PiS? „Godna kanalii politycznej nielojalność”

 

Były polityk PiS przywołuje na myśl słowa Jarosława Kaczyńskiego, który w Sejmie z mównicy oskarżył opozycję, że zamordowała jego brata i nazwał ją kanaliami.  

Jarosław Kaczyński był wczoraj uśmiechnięty. Zdarzyło się to jemu, być może po raz pierwszy, od bardzo wielu lat. Uśmiechał się radośnie, gdy chodził wśród swoich protestujących, w obronie „wolnych” sądów. Tylko sądy w rękach PiS mogą być „wolne” – uważają: „Jarosław, Jarosław zbaw nas!” – ci, co niegdyś wzywali, swego idola partyjnego, miłośnicy jego.  

Tymczasem w ostrych słowach, były „trzeci bliźniak” słynnych braci, Ludwik Dorn, komentuje w Magazynie TVN24 „Wystarczy, że sąd PiS ich skaże. I nie wystartują w wyborach”, reformę sądownictwa według partii, do której wcześniej należał.  

Polityk zaprzeszły już pisze, że główny cel zmian w sądownictwie to pozbawienie polityków opozycji, możliwości kandydowania w najbliższych wyborach. Ludwik Dorn jest zdania, że prezydent Duda zdradził swój obóz, co bardzo zabolało Jarosława Kaczyńskiego. I to właśnie może drogo kosztować prezydenta Dudę.  

„Istnieje możliwość, by za pomocą prokuratury i sądów wpływać na skład obu izb parlamentu i na działania opozycji. PiS dostał instrument, by wreszcie urwać łeb hydrze i wdeptać w ziemię przeciwników, którzy są przecież czystym złem” – akcentuje Dorn.  

Jeszcze przed nową ustawą o sądach „pan Kaczyński ostrzegł opozycję, że wchodzi w konflikt z Kodeksem karnym i powinna zdawać sobie sprawę z politycznych tego konsekwencji.”  

Ludwik Dorn wyjaśnia w Magazynie TVN24, jaki jest – jego zdaniem – faktyczny powód przyjęcia reformy sądownictwa, w tym ustawy o Sądzie Najwyższym. Przypomina przy tym, uchwaloną w 2009 roku nowelizację Konstytucji RP, wedle której skazany prawomocnym wyrokiem na karę pozbawienia wolności, za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego, traci bierne prawo wyborcze do Sejmu i Senatu. 

„Pojawiła się zatem możliwość wpływu za pomocą sądów na personalny skład obu izb parlamentu, a szerzej rzecz ujmując, wpływania za pomocą prokuratury i sądów, na polityczne stanowiska i działania parlamentarnej i pozaparlamentarnej opozycji. Cała PiS-owska operacja wymierzona jest w opozycję polityczną i prawa polityczne obywateli, a nie prawa człowieka.” – pisze w Magazynie TVN24 Dorn.  

Stąd właśnie tak miło na sercu było, drugiemu chytremu bliźniakowi, że tu trwa protest swoich w „obronie sądów”, według prawa PiS, a tam na biurku prezydenta Dudy, leżą trzy ustawy gotowe do podpisania. I niech no tylko nie podpisze, będzie wpisany do czarnej Księgi Partii po wsze czasy, jako największa jej anomalia – bździągwa, pluskwa, kanalia.  

Dawny polityk PiS wraca też do słów Jarosława Kaczyńskiego, który z mównicy sejmowej oskarżył opozycję o to, że zamordowała jego brata i nazwał polityków kanaliami. Zdaniem byłego szefa MSWiA i marszałka Sejmu, tak wielki, wściekły gniew u prezesa PiS, wywołały nie działania Platformy, a prezydenta Dudy.  

Dorn wskazuje, iż „lekceważony i pomiatany prezydent Duda wypowiedział mu posłuszeństwo; drogą bolesnych faktów dokonanych, ukonstytuował się jako realny podmiot polityczny, z którego zdaniem trzeba się liczyć, do którego to niekiedy prezes musi się dostosować, a nie na odwrót. To rewolucja wewnątrz obozu władzy” – podkreśla.  

„Akt zdrady i godnej kanalii politycznej nielojalności, dokonał się zatem nie na Wiejskiej, ale w Pałacu Prezydenckim.”- pisze były polityk partii Kaczyńskiego, której twórcą założeń ideologii był dawny Lutek.  

Zdaniem Dorna, wicepremiera w rządzie PiS, „PO się dostało, bo była pod ręką. Ponadto prezes Kaczyński nie mógł zaatakować brutalnie prezydenta ze swojej ręki. Ale napięcie emocjonalne, w jakim się znalazł, wskazuje na to, że szybko się zorientował, że czasy łatwych rządów minęły.”  

A więc szanowni opozycyjni politycy: jeśli wam się marzy w głowie, być w Sejmie lub Senacie ponownie, nie możecie odtąd stawać przeciw Jarkowi. Bo prawo sądowe świeżo przyjęte przez PiS, nie da wam takiej szansy na wieki, gdy będziecie mieszać się w narodzie i stawać czy siadać w protestach na drodze, gdy on będzie szedł nią w miesięcznicę, w religijnym pochodzie.
Źródło: wiadomosci.wp.pl i magazyn tvn24.  

Stanisław Cybruch  

Na zdjęciu ilustracyjnym – Prezydent Andrzej Duda i Jarosław Kaczyński. Foto: newsweek.pl.google.com.

Share
Ten wpis został opublikowany w kategorii ludzie, partia, polityka, Polska, życie i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Duda zdradził PiS? „Godna kanalii politycznej nielojalność”

  1. Waldemar pisze:

    Nie dajcie się zwieść Polacy!! Prezydent zareagował psychologicznie i w sposób najwyższy uznania postąpił. Inaczej byśmy mieli kłopoty większe niż byście się spodziwali po vecie wszystkich ustaw.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *