Czy w ramach “dobrej zmiany” szef PiS był ostatni raz roześmiany?

 

Jarosław Kaczyński gościł w Radiu Maryja w wyjątkowo dobrym humorze.

Żartował nawet sam z siebie, że jest sceptyczny, wobec swojej dyktatury. Problem w tym, jak na takie żartobliwe wypowiedzi prezesa, zareaguje jego żelazny elektorat, który absolutnie na żartach się nie zna.  

Najgłośniejszy trafił pokojowo w ręce policji

W wywiadzie udzielonym kilka dni temu Radiu Maryja, prezes PiS dał do zrozumienia, że jakość jego dyktatury trochę go rozczarowuje. Bo określił siebie – z brutalną szczerością – jako “tak łagodnego dyktatora, że można mu nawet oblegać dom i nie dawać mu mieszkać spokojnie”. Obrońcy wolnych sądów rzucili raz hasło “Idziemy do Jarka na Żoliborz!”…  

Przypomnijmy. Walczący o wolne sądy rzucili raz hasło “Idziemy do Jarka na Żoliborz!”… Obrońcy niezależnych od polityków partii rządzącej sądów, w tym Sądu Najwyższego, podeszli pewnego wieczora pod dom “łagodnego dyktatora”, aby wykrzyczeć mu pokojowo wiadomość, że nie pozwolą na przejęcie sądów przez PiS. Najgłośniejszy protestant (wykładowca uczelni) wszedł wtedy pokojowo w ręce policji.  

Czy za kotem stał prezes? 

Prezes Kaczyński w Radiu Maryja nawiązał do organizowanych pod jego domem manifestacji przeciwników PiS. Na szczęście – jak dodał skromnym żartem – “atak odparł mój kot”. Rzeczywiście tak było – cała Polska, jak chciała tak widziała – w odbiorniku telewizora kota szefa PiS Kaczyńskiego, jak stawiał w oknie opór protestującym. Niestety, nie było widać, czy była to inicjatywa czarnego kota, czy za kotem stał też… prezes PiS.  

Ciekawe jednak jest to, jak na żartobliwe wypowiedzi prezesa w Radiu Maryja, zareaguje jego wiecznie żelazny elektorat, który na żartach się nie zna. Kto wie, czy nie ma on już dość “łagodnej dyktatury” Kaczora i nie jest za tym, żeby dyktaturę wzięli w swoje ręce ludzie, tacy jak Z. Ziobro, którzy nie będą czekali, aż ich obroni jakiś czarny kot? Tylko któregoś dnia, z katolicką wrogą wrzawą, sami tego kota wszystkim popędzą.  

A może żart szefa PiS w Radiu Maryja, była ostatnim tak odważnym, publicznym żartem z samego siebie – “łagodnego dyktatora” Kaczora? Dalsza łagodność jest albo wątpliwa, albo też była oznaką końca żartów, gdyż musi być zaostrzenie kursu polityki “dobrej zmiany”. A więc był to znak, że “łagodny dyktator”, był ostatni raz roześmiany.
Źródło polityka.pl.  

Stanisław Cybruch  

Na zdjęciu ilustracyjnym – czarny kot w oknie. Manifestacja przed domem prezesa PiS. Foto: polsatnews.pl.google.com.

Share
Ten wpis został opublikowany w kategorii partia, polityka, Polska, życie i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *