Minister Macierewicz ma decydować o władzach uczelni?

 

Minister obrony narodowej dostanie wkrótce, decyzją ustawy PiS, szerokie kompetencje m.in. w zakresie kadr kierowniczych łódzkiej uczelni.  

Antoni Macierewicz, minister wojny i obrony Polski, ma coraz szersze kompetencje ustawowe i coraz szersze kręgi instytucji państwowych wchodzą w jego ręce (zaczynają mu podlegać). Ma już nie tylko nadzór nad wojskiem, czy firmami z produkcją sprzętu wojskowego, jak Polska Grupa Zbrojeniowa, ale także bliski jest władzy nad uczelniami o profilu wojskowym – będzie w nich m.in. ustawiał kadrę kierowniczą.

Wielkość i siła PGZ SA 

Polska Grupa Zbrojeniowa SA (PGZ SA) – to firma (koncern) Skarbu Państwa, mająca w składzie m.in. 33 główne państwowe firmy z branży zbrojeniowej, stoczniowej, nieruchomości i nowych technologii. Siedziba PGZ jest w Radomiu a przedstawicielstwa w Gdyni i Warszawie.

PGZ SA ma 64 spółki będące w składzie 41 przedsiębiorstw nadrzędnych. Przed dwoma laty, do tego największego polskiego przedsiębiorstwa zbrojeniowego, dołączyło osiem spółek wchodzących wcześniej w skład Polskiego Holdingu Obronnego Sp. z o.o. Koncern zatrudnia 17,5 tys. pracowników o różnych specjalnościach.  

Według projektu minister wybierze dziekana

Do ustawowych obowiązków ministra Obrony Narodowej, Antoniego Macierewicza, mogą dołączyć kolejne. Zabiega o to PiS i oczywiście sam zainteresowany szef MON. Jeżeli projekt ustawy posłów PiS wejdzie w życie, Macierewicz będzie decydował o tym, kto ma kierować Uniwersytetem Medycznego w Łodzi.  

Projekt ustawy przewiduje przydzielenie ministrowi obrony zadań o tym, kto zostanie dziekanem i prodziekanem Wydziału Wojskowo-Lekarskiego i prorektorem Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Pojawiły się już głosy sprzeciwu. Dotarły też do Sejmu.  

Według projektu posłów PiS, na wniosek Antoniego Macierewicza, rektor będzie wyznaczał prorektora łódzkiego Uniwersytetu Medycznego.  

Minister miał dotąd inne prawa 

Tak więc posłowie PiS, przygotowali taki projekt ustawy o łódzkim Uniwersytecie Medycznym, który zwiększy kompetencje ministra wobec tej uczelni. Jeśli ustawa wejdzie w życie, szef MON Macierewicz będzie wskazywał kandydatów na dziekana i prodziekanów Wydziału Wojskowo-Lekarskiego oraz jednego z prorektorów uczelni – informuje wp.pl.  

To nie wszystko – przyjęcie ustawy PiS, oznaczałoby również w praktyce, że aktualne władze Wydziału Wojskowo-Lekarskiego, zostałyby odwołane przed końcem kadencji, przez ministra.  

Dotychczas przedstawiciele łódzkiej uczelni sami wybierali jej władze. A minister obrony brał udział w tym procesie. Uniwersytet Medyczny w Łodzi kształci m.in. lekarzy-oficerów. Minister miał dotąd prawo wyznaczyć „prorektora właściwego do spraw realizacji zadań uczelni wojskowej, jako jednostki wojskowej”, ale na wniosek rektora. Teraz ma być odwrotnie. 

Wszystko będzie sterowane przez partię 

Politycy PiS w sprawie nowej wersji ustawy milczą. Stanowcze „nie” takiej ustawie o łódzkim Uniwersytecie Medycznym mówią zaś jej przeciwnicy –   Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej i stowarzyszenia naukowców.  

Posłowie PiS Tomasz Latos i Anna Milczanowska nie chcą komentować projektu. Podkreślają, że lepiej poczekać do końca sejmowych wakacji.  

Według Katarzyny Lubnauer, projekt PiS to „zamach na autonomię uczelni” i „stalinizm w czystej postaci”. – Zrobi nam się w efekcie państwo omnipotentne, takie, o jakim marzy zapewne prezes PiS. Wszystko będzie sterowane centralnie i nad wszystkim czuwać będzie partia. Czuwać i ręcznie sterować. To jest niewiarygodne, bo nawet w PRL-u uczelnie miały pewną autonomię. Teraz może nic z tego nie zostać – komentowała.  

Czy o to chodzi ministrowi? 

Rada Główna Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP) sprzeciwiają się pomysłowi PiS. Obie instytucje przekazały swoje opinie do Sejmu. Przewodniczący  pierwszej z wymienionych, prof. Jerzy Woźnicki twierdzi, iż zmiany ustawy proponowane przez PiS, nie wpłyną na poprawę procesu kształcenia.

W opinii przewodniczącego KRASP prof. Jana Szmidta, przekazanie ministrowi obrony kompetencji decydowania o władzach uczelni, jest „niedopuszczalne i niczym nie uzasadnione”. Profesor zwrócił uwagę na ryzyko, że na funkcję prorektora, dziekana i prodziekana mogą zostać wybrane osoby, które nie spełniają wymagań. Natomiast władze łódzkiego Uniwersytetu Medycznego wstrzymują się na razie od oceny projektu PiS.  

Wiadomo, że nowa ustawa PiS – w takiej czy innej wersji – przejdzie przez Sejm i Senat i wejdzie w życie. Minister Macierewicz otrzyma kolejną porcję władzy, co wzmocni jego ogólną pozycję kadrową i ustawową, a to oznacza, że może walczyć o dalsze szczeble władzy w partii i rządzie.  

W sytuacji, gdy nasz najdroższy Naczelnik, nie ma żadnej władzy z mocy ustawy, a mimo to rządzi – ma rychłą szansę stracić swoje panowanie nad PiS. Jego miejsce natychmiast zajmie Antoni Macierewicz. Czy właśnie o to chodzi zastępcy Kaczyńskiego i prezesa samego?
Źródło: wiadomosci.wp.pl.
 

Stanisław Cybruch  

Na zdjęciu ilustracyjnym – minister obrony Antoni Macierewicz. Foto: wiadomosci.wp.pl.google.com.

Share
Ten wpis został opublikowany w kategorii partia, polityka, Polska, życie i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *