Polski rynek pracy odczuwa poważne braki pracowników

 

W ogólniaku postanowili otworzyć klasę patronacką. Uczą uczniów obsługi klienta i przekazują podstawową wiedzę z branży IT.  

Młodzi Polacy po studiach, nie mają pracy, więc wciąż jeszcze jadą do krajów starej Unii – za chlebem i pracą. Jadą nawet tam (do Wielkiej Brytanii), gdzie raczej nas nie chcą, choć ostatnio zmieniają zdanie. Jadą, mimo zapowiedzi władzy „dobrej zmiany”, że należy przygotowywać się do przyjęcia w Polsce, wielkiej fali powrotów z emigracji.  

Media obserwują rynek pracy i rzekome powroty do kraju z emigracji zarobkowej, jednak nie widzą żadnej fali… Fala? Jaka? Jest, owszem – nie powrotna, a odwrotna – ciągle na Zachód.

Bo na polskiej ziemi, nie dość, że nie ma pracy to na dodatek takie zarobki, które nie dają żyć, tym bardziej utrzymać rodziny. A rząd nie czyni prawa dla ludzi, lecz dla siebie – dla polityki, która staje się z każdym dniem nie do zniesienia.

Dla przykładu. Spójrzmy na budownictwo, rolnictwo czy ogrodnictwo. W tych sektorach pracują w większości Ukraińcy. A polski sektor usług nowoczesnych? Rośnie w zawrotnym tempie – nawet 20 procent – rok do roku. Brakuje w nim pracowników.

Firmy potrzebują coraz większej liczby fachowców. Szukają ich już nie tylko wśród studentów, ale także wśród uczniów szkół średnich. Jak wpłynie to na rynek pracy? Nikt nie wie.  

Wyjście może być proste – klasy patronackie. Tak – to korzyści nie tylko dla uczniów, ale także dla samych przedsiębiorstw. Jednak to również nie rozwiązuje problemów przedsiębiorstw na dziś.  

Pracownik młody, ale z bogatym doświadczeniem zawodowym, biegle posługujący się językiem obcym – owszem, to marzenie wielu naszych pracodawców. Klasy patronackie mogą pomóc je ziścić. Współpraca placówek edukacyjnych z biznesem, pozwala uczniom rozpocząć naukę zawodu, już na etapie szkoły średniej.  

Staże młodzieży odbywane w firmach, przyczyniają się do rozwijania kompetencji zawodowych, niezbędnych w przyszłej pracy. Tylko, że takie rozwiązanie, zacznie owocować dopiero za jakiś czas.

– Zdecydowaliśmy się otworzyć klasę patronacką w I Liceum Ogólnokształcącym w Opolu. Podczas lekcji uczymy uczniów profesjonalnej obsługi klienta i przekazujemy podstawową wiedzę z branży IT. Stawiamy też na naukę języków obcych. Kształcimy przecież przyszłych pracowników sektora usług nowoczesnych – mówi Marcin Nowak, dyrektor centrum operacyjnego Capgemini Poland.  

Wykształcenie kierunkowe i praktyka – ułatwiają młodym ludziom znalezienie pracy. Pozwalają także lepiej poznać własne predyspozycje, co wpływa na bardziej świadome kształtowanie kariery w przyszłości. Uczniowie wiedzą na co powinni położyć nacisk w dalszej edukacji. Jednak klasy patronackie to korzyści nie tylko dla uczniów, ale też dla samych przedsiębiorstw.  

Firmy mają możliwość lepszego poznania swoich przyszłych pracowników, co pozwala im łatwiej pozyskiwać ich w procesie rekrutacyjnym. Dzięki przekazaniu młodzieży kluczowych dla danego zawodu umiejętności, wdrożenie nowego pracownika odbywa się szybciej i sprawniej, gdyż jest on dobrze przygotowany do pracy.  

A czy przypadkiem nie było to obowiązkiem ekip rządzących, m.in. wybitnego reformatora Polski, po przełomie ustrojowym w 1989 roku, Leszka Balcerowicza, premiera rządu Mazowieckiego, prezydenta Wałęsy i kilku jeszcze ówczesnych ministrów, by zadbać o utrzymanie po PRL, szkół zawodowych i techników profilowanych, zamiast prowadzić do ich upadku?  

Owszem było to ich obowiązkiem. Ale oni mieli wtedy inne obowiązki i zadania – reformować na łapu capu Polskę – metodą dzikiego rozwalania wszystkiego, co było po PRL. Bo – ich zdaniem – było to komunistyczne, nie nasze. Niszczono gospodarkę, ludzi wyrzucano na bruk, zakłady pracy wciskano obcemu kapitałowi za bezcen. Dzięki temu mamy dziś to co widać.
Źródło: wiadomosci.wp.pl.  

Oprac. Stanisław Cybruch 

Na zdjęciu ilustracyjnym – Na rynku brakuje pracowników. Foto: bankier.pl.google.com.

Share
Ten wpis został opublikowany w kategorii ludzie, partia, polityka, Polska, życie i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Polski rynek pracy odczuwa poważne braki pracowników

  1. Wojciech pisze:

    W każdej gazecie można spotkać informację, że w Polsce brak jest rąk do pracy to nieprawdopodobne, proszę pokazać mi pracę że gdy ktoś przyjdzie do pracodawcy z papierami i praktyką zostanie przyjęty – bzdura dalej w Polsce panuje mit, że aby dostać jakąkolwiek pracę trzeba mieć ” garba” inaczej niestety nie ma nic to, że w gazetach podają że brak fachowców to mzonki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *