Według Morawieckiego sądownictwo opóźnia rozwój gospodarczy

 

Wicepremier Morawiecki oświadczył, że „jest za tym, żeby jak najgłębiej przebudować system sądowniczy”, bo jest „kulą u nogi rozwoju gospodarczego” w Polsce.

Mateusz Morawiecki, odpowiedzialny za genialny swój plan teoretyczny Odpowiedzialnego Rozwoju Polski, usiadł na nim i cierpliwie czeka, aż sam zacznie owocować, jak jabłonie lub wiśnie na wiosnę. Ponieważ nie owocuje, wicepremier szukając winnych, znalazł ich w sądownictwie.  

Zapamiętajcie Polacy, gdy ruszy za rok i za dwa lata kampania wyborcza, i naród zechce rozliczać rządzących, z obietnic rzucanych na lewo i prawo w 2015, już dziś macie winowajców za niespełnione nadzieje – sędziów.  

System sądowniczy, w opinii zresztą wielu raportów międzynarodowych, stanowi kulę u nogi rozwoju gospodarczego i chcemy go uefektywnić i jak najgłębiej zreformować – powiedział w niedzielę 8 października – w dzień po wielkiej modlitwie narodowej „Różaniec do granic”, wyrosłej z Wielkiej Pokuty o pokój i szczęście dla Polski, wicepremier minister finansów i rozwoju Polski, Mateusz Morawiecki.  

„Dla gospodarki, system sądowniczy, to niezwykle istotna sprawa. Zgadza się, że system sądowniczy, w opinii wielu raportów międzynarodowych, stanowi kulę u nogi rozwoju gospodarczego i chcemy go uefektywnić i jak najgłębiej zreformować” – mówił Morawiecki, który w sobotę, przy okazji wizyty i konferencji prasowej w gdańskim terminalu kontenerowym DCT, został poproszony o opinię na temat „ustaw sądowych”.  

Wicepremier Morawiecki podkreślił, że w Polsce „wydajemy na wymiar sprawiedliwości 1,8 (proc. – PAP) budżetu, a średnia dla Unii Europejskiej to jest niecałe 0,7”. „Czyli 2,5 razy więcej wydajemy w Polsce. Więc kilka miliardów złotych marnotrawimy na sądy, które wydają wyroki bardzo wolno i w opinii wielu, bardzo wielu, ludzi – niesprawiedliwie lub średnio sprawiedliwie” – powiedział wicepremier.  

Mateusz Morawiecki zaznaczył, że „jest za tym, żeby jak najgłębiej przebudować system sądowniczy”. I o to właśnie „bije się” z prezydentem Dudą prezes PiS Kaczyński.  

„Dodałbym jeszcze, że widzę w Sądzie Najwyższym tych samych sędziów, którzy skazywali moich kolegów na więzienie, gdy działaliśmy w latach 80., gdy staraliśmy się doprowadzić do przełomu politycznego. I to się wtedy udało, ale sędziowie niestety są ci sami. Sądzę, że bardzo wielu ludzi przyzna, że już najwyższy czas, żeby ci ludzie odeszli z Sądu Najwyższego” – mówił multiminister.  

Wicepremier Morawiecki zapewnił dziennikarzy, że choć nie zna dokładnie „informacji dotyczących spotkania” prezesa PiS z prezydentem, jest przekonany, że „będzie na pewno dużo dobrej woli po naszej stronie, mam przekonanie, że po obu stronach, a więc jest szansa na osiągnięcie dobrego zdrowego kompromisu” – powiedział.  

Prezydent Andrzej Duda w końcu września zaprezentował swe projekty ustaw dotyczące Sądu Najwyższego (SN) i Krajowej Rady Sądownictwa (KRS); we wtorek zostały one skierowane do konsultacji. Przygotowanie projektów o SN i KRS, prezydent zapowiedział w lipcu, po zawetowaniu dotyczących tych kwestii ustaw autorstwa PiS.  

Musimy mieć pewność, że prezydent pójdzie na ugodę z prezesem, gdyż tenże, podczas ponad 2 godzin rozmowy, wystarczająco pogroził swemu dawnemu wychowankowi, którego wypuścił w wyborach 2015, jako zająca w nagonce, więc teraz albo się zgodzi z śmiertelną potrzebą partii, albo przepadnie jako kandydat PiS na drugą kadencję prezydencką, za trzy lata.
Źródło: fakty.interia.pl.  

Stanisław Cybruch  

Na zdjęciu ilustracyjnym – Mateusz Morawiecki. Foto: wiadomsci.dziennik.pl.google.com.

Share
Ten wpis został opublikowany w kategorii ludzie, partia, polityka, Polska, życie i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *