Polska wyspą wolności, tolerancji i demokracji

 

Wolność, tolerancja i demokracja to dziś podstawowe elementy z katalogu wartości, związane ze współczesną koncepcją praw człowieka i obywatela.  

Rozdawnictwo pieniędzy przez rząd PiS Jarosława Kaczyńskiego zadziwia. Niby mają wybitnego rachmistrza w randze wicepremiera i multiministra, a jednak nie potrafi tenże powstrzymać rządu od szastania miliardami i milionami, w dodatku czerpanych z ogromnych kwot kredytów zaciągniętych w komercyjnych bankach zachodnich.

Krótkie nogi chwytów koniunkturalnych PiS

Wicepremier Morawiecki lubi się chwalić przy różnych okazjach w mediach, przed mikrofonami radiowymi i kamerami telewizyjnymi, że polska gospodarka pędzi coraz szybciej i lepiej, a ludziom żyje się coraz lepiej, m.in. przez rosnące wynagrodzenia.  

Niewykluczone, że pomyślna koniunktura w gospodarce i polityce rządu, odłoży w czasie złe skutki reform, m.in. emerytalnych i pomocy rodzinom z programu 500 plus oraz na podnoszenie pensji i nagród swoim w rządzie, wojsku, policji, służbach i administracji.  

To jasne, o co chodzi – o bieżące cele polityczne (wybory do samorządów i parlamentu). Takie chwyty koniunkturalne PiS, mają krótkie nogi, gdyż przydadzą się na krótką metę. A potem wszyscy wpadniemy w rozpacz.  

„Tolerancja i wolność” intensywnie komentowane 

Tak czy inaczej, ludzie będą pamiętać finansowe szczodrości rządzących, do czasu wyborów. Po wyborach koniunktura PiS zacznie się sypać. A kredyty brane na finansowe szczodrości, trzeba będzie spłacać.

Ale, żeby to robić, zajdzie pilna potrzeba sięgać znów po kredyty. Wtedy Polska – zamiast być samotną zieloną wyspą socjalną –  zostanie samotną wyspą, a zieleń z tej wyspy… będzie tylko w Irlandii.

A rządzący starają się jednak upowszechniać powiedzenie, że Polska pozostanie samotną wyspą w Europie, pod względem gospodarczym, socjalnym, tolerancji, wolności i demokracji, itp.  

Początkowo, jeszcze kilka miesięcy temu, dwa słowa: „wolność i tolerancja” były intensywnie i szeroko komentowane.  Teraz zaczynają one przechodzić w stan zapomnienia. A przecież to istotne wyznaczniki kierunku rozwoju „dobrej zmiany” i utrwalania „tolerancji, wolności i demokracji”.  

„Wolność, równość, braterstwo” 

Wolność, w ujęciu historycznym, prawie zawsze była w cenie, a tolerancja nieco mniej. O wolności mówili i pisali myśliciele już w XVII wieku. Od trzech haseł  „wolność, równość, braterstwo”, zaczęła się rewolucja francuska. Jeden z jej przywódców wołał: „Nie ma wolności dla wrogów wolności”, co wówczas znaczyło, że tacy nie będę tolerowani.  

U nas coś z rewolucji francuskiej też zaczyna być aktualne – oskarżany przez PiS za katastrofę smoleńską, Donald Tusk – nie będzie zbyt długo tolerowany. Podobno prokurator kreśli już wobec niego oskarżenie. Papiery i dowody niezbędne w oskarżeniu, dostarcza, prawa ręka prezesa.  

Wolność i tolerancja są dzisiaj głównymi elementami w katalogu wartości, związanych ze współczesną koncepcją praw człowieka i obywatela, akceptowaną przez ustroje pretendujące do miana demokratycznych – pisze publicysta „Polityki” Jan Woleński.  

„Szczycić się obroną wolności i tolerancji”

Ład demokratyczny jest uważany za najbardziej optymalne środowisko dla efektywnej wolności i tolerancji. Dobrze opisane są warunki ustrojowe, w których ma funkcjonować społeczeństwo obywatelskie.  

Są to w szczególności: pluralizm światopoglądowy, niezależne media, eliminacja przemocy z życia społecznego, rządy prawa spełniającego pewne minimalne warunki, parlamentaryzm (także z elementami systemu prezydenckiego), trójpodział władzy, w tym głównie niezawisłość sądów, daleko posunięta samorządność lokalna i niezależne media.  

Tak jednak jest, że wolność i tolerancja – jako określenia są wieloznaczne – i w związku z tym podlegają rozmaitym interpretacjom. Dlatego dzisiejsza wolność i tolerancja, bywają różnie rozumiane i, co ważniejsze, wdrażane.  

A ponieważ obecny polityczny savoir vivre wymaga, aby szczycić się obroną wolności i tolerancji; praktyczne poczynania w tym kierunku nie zawsze przystają do siebie, albo nawet na drodze polityki, się rozmijają.  

„Polska wyspą wolności i tolerancji”

Pomijając przypadki, w których stwierdzenie „my realizujemy wolność i tolerancję”, jest zwyczajnym i oczywistym gorzkim szczęściem. Z uwagi na przewagę elementów autorytarnych w ich rozwiązaniach polityczno-ustrojowych, obie te wartości, mają niejedno imię. Słyszymy także: „w Polsce demokracja ma się dobrze”.  

Dlaczego wobec tego, ludzie wychodzą na ulice, w masowych protestach? Dlaczego policja zatrzymuje i odnotowuje protestujących pokojowo przeciwko miesięcznicom, a niektóre osoby, kieruje przed oblicze sądów?  

Ograniczając się do UE i USA – mamy np. do czynienia z przemocą w Katalonii, ograniczaniem rynku zatrudnienia we Francji i Wielkiej Brytanii, wyjątkowym natężeniem korupcji w Rumunii, obecnością neonazistów w Bundestagu, eliminacją niezależnych mediów na Węgrzech czy ograniczaniem praw kobiet na Malcie.

U nas również z wolnością i tolerancją, a także z demokracją i pluralizmem, jest różnie. A w Ameryce, w ogromnej mieszaninie ras, każdy widzi, jak jest choćby z demokracją i wolnością.

Polska od dłuższego czasu jest przedmiotem badania i ostrzegania (na razie bez skutków) przez instytucje Unii Europejskiej, za łamanie demokracji, niszczenie Trybunału Konstytucyjnego, podporządkowywanie polityczne mediów, nietolerancję wobec kobiet, za szlaban na aborcję, ściganie protestujących na miesięcznicach smoleńskich, itp.
Źródło: polityka.pl.  

Stanisław Cybruch  

Na zdjęciu ilustracyjnym – Jarosław Kaczyński szef PiS. Foto: tvn24.pl.google.com.

Share
Ten wpis został opublikowany w kategorii ludzie, partia, polityka, Polska, życie i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *