Posłanka PiS krzyczała w Sejmie: „Niech jadą!”

 

Od kilkunastu dni młodzi lekarze prowadzą strajk głodowy. Żądają poprawy swego losu, szacunku wobec pacjentów i więcej pieniędzy na służbę zdrowia. Temat był przedmiotem debaty w Sejmie.  

Po spotkaniu lekarzy-rezydentów z premier Szydło, nic dobrego nie wyszło, bo – jak mówią lekarze – pani premier nie umiała im nic konkretnego powiedzieć. Lekarze zawiesili strajk na czas rozmów, a po nieudanych rozmowach z szefową rządu, wrócili do głodówki. Ale jednak ich strajk głodowy zaczął być głośny nawet w Sejmie.

Debata sejmowa na temat strajku rezydentów pozwoliła bliżej poznać przyczyny ich desperacji głodowej oraz problemy związane z pracą i wynagrodzeniem. Debata była chwilami nerwowa i wybuchowa.  

„Ci młodzi ludzie mogą wyjechać”. „Niech jadą!” 

A kiedy z mównicy posłanka PO mówiła, że za wszelką cenę powinniśmy zatrzymać rezydentów w Polsce, krzyczała z sali Józefa Hrynkiewicz z PiS: „Niech jadą”! Po debacie wyjaśniała, że jej słowa zostały przekręcone. 

Podczas czwartkowych obrad, na wniosek Platformy, rząd miał udzielić informacji na temat trwającego protestu głodowego lekarzy-rezydentów. Na początku informację przekazał posłom, minister zdrowia Radziwiłł, zapewniając, że w przyszłym roku rząd zamierza wydać na wynagrodzenia lekarzy-rezydentów i stażystów, blisko 2 miliardy złotych.  

Potem w debacie poselskiej coś szczególnego zwróciło na siebie wyjątkową uwagę. Przemawiała posłanka Lidia Gądek z PO. – Gdyby nie ci młodzi ludzie, którzy mogą w każdej chwili wyjechać, bo są świetnie wykształceni, znają języki, ale chcą pracować dla nas… – mówiła posłanka. Nagle z bocznych ław padły krzykliwym tonem słowa: „Niech jadą!”  

Jesteśmy „bezustannie szantażowani” 

– Sprawa jest następująca: bezustannie jesteśmy szantażowani tym, że wyjadą – skomentowała profesor nauk humanistycznych, nauczyciel akademicki, Józefa Hrynkiewicz w rozmowie z Onetem. – To jest wolny kraj – mówiła.  

– Zostało to odebrane bardzo źle, ale nie możemy być nieustannie szantażowani, że ktoś, kto nie dostanie tego, co chce w tej chwili, mimo, że to jest niemożliwe, wyjedzie – tłumaczyła. Dodała, że jest jej przykro, że tak to zostało odebrane i przekręcone.  

Zdaniem Józefy Hrynkiewicz, lekarze są „wolnymi ludźmi”, bo Polska nie nakłada na nich obowiązków, np. finansowych, czyli konieczności zapłaty za studia. Posłanka PiS zwróciła uwagę na to, że „jeśli ktoś odbiera dobre wykształcenie, na dobrym poziomie kwalifikacje uzyskuje”, to powinien czuć pewne „zobowiązania w stosunku do społeczeństwa”.  

Posłanka żałuje i wyjaśnia 

Z kolei na antenie TVN24 Hrynkiewicz przekonywała, że „nikogo nie zachęcała do wyjazdu”. Boję się tylko tego szantażu, który ciągle jest przedstawiany, nie przez lekarzy, tylko przez polityków. Dodała, że jej słowa były wypowiedziane w rozgoryczeniu i żalu. – Że te prace, które prowadzimy nie są przedmiotem debaty, choćby z rezydentami, że oni nie chcą debatować – mówiła pani poseł.  

Józefa Hrynkiewicz uważa, że protest głodowy to forma, która przystoi „do walki o wolność, o niepodległość, a to jest walka o pieniądze”. Stwierdziła również, że sama bardzo wiele robi, by lekarze mieli wolny zawód i nie było zapłaty za studia medyczne, jak w USA czy Kanadzie. – Żeby lekarze, murarze, dziennikarze, każdy pracował tam gdzie chce – tłumaczyła.  

Tłumaczenie i wybielanie swoich słów w mediach, gdyż – zdaniem pani profesor socjolog, nauczyciela akademickiego – zostały przekręcone, tylko nie wiadomo przez kogo, to brzmi bardziej smutno i skandalicznie, niż prawdziwie i uczciwie. Ciekawe byłoby usłyszeć opinie studentów profesor socjologii na ten temat. Bo wielu z nich, po studiach, może także dotyczyć pytanie: Być tu czy wyjechać?
Źródło: wiadomosci.gazeta.pl.  

Stanisław Cybruch  

Na zdjęciu ilustracyjnym – Józefina Hrynkiewicz z Jarosławem Kaczyńskim. Foto: wyborcza.pl.google.com.

Share
Ten wpis został opublikowany w kategorii ludzie, partia, pieniądze, polityka, Polska, życie i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *