Ustawy sądowe Andrzeja Dudy ugrzęzły w Sejmie

Pytanie jest proste: kto ma lepszy projekt ustaw o Sądzie Najwyższym i KRS? – PiS prezesa Kaczyńskiego czy Kancelaria Prezydenta Dudy?  

​Trwa rozpoczęte trzy miesiące temu, po wetach prezydenta Dudy w sprawie sądownictwa, “przeciąganie” politycznej liny między Andrzejem Dudą a prezesem PiS Kaczyńskim. I zdaje się, że musi upłynąć jeszcze jakiś czas, aż prezydent zmięknie. Bo nie ma co oczekiwać, że nagle zmięknie twardy i nigdy nieustępliwy Jarosław Kaczyński.
Kompromis taki, jaki chce PiS

Tym razem gra idzie o poprawki do ustaw o Sądzie Najwyższym i KRS, jakie prezes PiS przedstawił prezydentowi, ale one nie spełniają jeszcze jego oczekiwań. Szef Kancelarii Prezydenta Krzysztof Szczerski przyznaje, że ostateczny kompromis, między Pałacem Prezydenckim a biurem PiS przy Nowogrodzkiej, wciąż nie jest zawarty i konieczne jest kolejne spotkanie Andrzeja Dudy z Jarosławem Kaczyńskim.  

Prezydent skierował do Sejmu 26 września br. projekty ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa. Choć mijają trzy tygodnie, dokumenty nadal trzymane są w zamrażarce i nie ma sygnałów o dacie rozpoczęcia nad nimi prac. Lider PiS tydzień temu wysłał do prezydenta Dudy treść poprawek, jakie partia rządząca chciałaby wprowadzić do prezydenckich projektów.  

Z wypowiedzi szefa Kancelarii Prezydenta Krzysztofa Szczerskiego wynika, że poprawki PiS nie zostały zaakceptowane przez Andrzeja Dudę. Tak oto wygląda stan faktyczny kompromisu, na którym bardzo mocno zależy prezesowi partii, pod warunkiem zgody prezydenta na projekty PiS.  

Albo PiS będzie miał tak, jak chce, albo… 

Problem rozbija się przede wszystkim o kilka precyzyjnych zapisów, dotyczących, jak to nazywa Szczerski – “rezerwowej procedury wyboru” – członków KRS przez Sejm. To sytuacja, kiedy Sejmowi nie udaje się wybrać 15 sędziów-członków KRS większością 3/5 głosów. Prezydent proponował dokonanie w takim wypadku wyboru, zgodnie z zasadą: “jeden poseł – jeden głos”.  

Ale to rozwiązanie skrytykował prezes PiS, akcentując, że mimo waloru wielopartyjności takiego wyboru, byłby on faktycznie nieznanym Konstytucji RP, wyborem mniejszościowym. Stąd prosty wniosek: albo PiS będzie miał tak, jak chce, albo prezydent nie będzie miał tak, jak on chce.  

Rozmowa prawdopodobnie w piątek 

Przedstawione Prezydentowi przez PiS, w tej sprawie poprawki, nie są upubliczniona. Krzysztof Szczerski podkreśla, że porozumienie sprawie ostatecznej wersji poprawek, nie zostało osiągnięte.  

“Na pewno będzie jeszcze potrzebna rozmowa, po to żeby znaleźć kompromis. Prezydent na ten kompromis jest otwarty i chce uzgodnić z większością parlamentarną, kształt poprawek tak, żeby one mogły przejść przez parlament w sposób nie kontrowersyjny” – mówi prezydencki minister.  

Skoro kształt poprawek wciąż trzeba z większością uzgodnić, na co prezydent jest gotowy, jasne jest, że kompromisu wciąż nie ma i nie będzie. Chyba, że prezes PiS pogrozi swemu niedawnemu pupilowi i zaznaczy stanowczo: albo podpiszesz, albo znajdziemy innego kandydata na drugą kadencję prezydencką… Zobaczymy, w którym miejscu prezydent Duda się ugnie pod obstrzałem groźnych min i słów silnego człowieka, prezesa.
Źródło: fakty.interia.pl.  

Stanisław Cybruch  

Na zdjęciu ilustracyjnym – Andrzej Duda i Jarosław Kaczyński. Foto: fakty.interia.pl.google.com.

Share
Ten wpis został opublikowany w kategorii partia, polityka, Polska, życie i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *