Wtorkowy “niby-Trybunał z niby-sędziami ogłosił niby-wyrok”

 

Politycy ekipy rządzącej urządzają sobie pokazy szyderstwa z państwa prawa, konstytucji, sądu najwyższego i trójpodziału władzy.

Wczorajszy wyrok (24 października 2017) kilku niby sędziów, rzekomego Trybunału, dotyczący niekonstytucyjnego wyłonienia I Prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzaty Gersdorf – to rzadkiej maści kpina i bezczelność. To kpina z Konstytucji RP i z Sądu Najwyższego.

“Przepisy niezgodne z konstytucją” 

Wiadomo od dawna, że w Polsce nie ma już Trybunału Konstytucyjnego. Bo partia rządząca – Prawo i Sprawiedliwość – zniszczyła go metodami niekonstytucyjnymi, czyli politycznymi.  

W miejsce konstytucyjnego prezesa TK, prof. Andrzeja Rzeplińskiego, któremu z mocy prawa wygasł mandat, wsadzono posłuszną partii Julię Przyłębską, aby swoja sędzia robiła wszystko to, co zachcą swoi politycy Jarosława Kaczyńskiego.  

Wczoraj było tak: “Niby-Trybunał z niby-sędziami i niby-prezes, ogłosił niby wyrok. Organ uzurpujący sobie miano Trybunału Konstytucyjnego RP obwieścił, że prof. Małgorzata Gersdorf została wybrana na I Prezes Sądu Najwyższego na podstawie przepisów niezgodnych z konstytucją” (polityka.pl).  

Wyrok tego niby-Trybunału to hucpa 

Ten “Niby-Trybunał z niby-sędziami i niby-prezes” zrobił tak, “ale nie ma to żadnego znaczenia”. “Bo przecież ciało to, które nie wiedzieć czemu niektórzy dziennikarze i nawet opozycyjni politycy, wciąż nazywają Trybunałem Konstytucyjnym i zdają się nadal poważnie traktować – nie ma prawa do tej godności.”

Ten niby-Trybunał “składa się, po pierwsze, częściowo z osób wybranych w wyniku złamania procedur; a jedna z nich była, być może wciąż jest, agentem służb specjalnych.”

“Po drugie, na jego czele stoi osoba również nieprawidłowo wybrana na „prezesa”, by już nie wspominać o jej równie niejasnej przeszłości i kwalifikacjach. Po trzecie – co  najważniejsze – grupa ta kilkakrotnie dowiodła swej politycznej podległości rządzącej ekipie, w tym władzy wykonawczej.”  

“Przede wszystkim przez nie respektowanie dotychczasowych werdyktów autentycznego Trybunału – symbolem było usunięcie niektórych z nich z internetowej bazy orzeczeń. Ale też przez manipulacje składami i naruszanie procedur w sprawach ważnych dla ekipy rządzącej” – komentuje publicysta tygodnika “Polityka” Krzysztof Burnetko.  

“Jakoś to będzie” i “nam ujdzie wszystko”

Meritum owego pseudowerdyktu pseudosędziów pseudotrybunału jest kolejnym potwierdzeniem roli, jaką ekipa rządząca przydzieliła temu ciału i zasiadającym w nim nominatom, w gwałceniu konstytucyjnych zasad i instytucji ustrojowych. To sprowadza się do upokorzenia całej instytucji Sądu Najwyższego i podważenia jego pozycji.

Nie ma przy tym większego znaczenia to, że bez rozpatrzenia pozostawiono kompletnie już hucpiarski i absurdalny wniosek PiS, by za nieskuteczne uznać wszystkie akty prawne podjęte z udziałem owej ponoć niekonstytucyjnie wybranej prezes Sądu Najwyższego.  

Bo i to nie jest przejawem niezależności, lecz braku konsekwencji, kpiny z logiki oraz tchórzostwa, ale i bezczelności, w imię myślenia na poziomie “jakoś to będzie” i “nam ujdzie wszystko”. Otóż – nie ujdzie – akcentuje Krzysztof Burnetko.  

“Stracili szansę na dokonanie rewolucji” 

Komentowanie wczorajszego wyroku Trybunału Konstytucyjnego, nie ma sensu, ponieważ “osoby, które go wydały nie są sędziami TK i orzekają we własnej sprawie” – ocenił prosto, jasno i krótko mecenas Romana Giertych. 

Komentując zapowiadaną przez premier Szydło rekonstrukcję rządu, były wicepremier w rządzie PiS (2005-2007) stwierdził: “mijają dwa lata rządów PiS i mam wrażenie, że stracili szansę na dokonanie rewolucji; zmiany w rządzie będą kosmetyczne”.

Trybunał Konstytucyjny orzekł konstytucyjność zaskarżonych przez rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara zapisów trzech ustaw o TK z 2016 roku. Za zgodny z konstytucją uznał zapis o włączeniu do orzekania trzech sędziów wybranych w grudniu 2015 roku, a nie zgadzał się na to poprzedni prezes TK Andrzej Rzepliński.

“Ewidentnie nie powinni orzekać” 

Według Romana Giertycha, nie było wczoraj wyroku Trybunału Konstytucyjnego, lecz oświadczenie grupy osób, które nie ma mocy prawnej. Jak powiedział adwokat w “Kropce nad i”, “osoby, które nie są sędziami TK, orzekały we własnej sprawie”.

– Trybunał jest sparaliżowany, nie wydaje ważnych wyroków i to jest wina prezydenta – podkreślił Roman Giertych.  

Rzecznik Sądu Najwyższego sędzia Michał Laskowski, również jest zdania, że sędziowie Trybunału nie powinni orzekać we własnej sprawie.

– Jeśli ktoś orzeka w sprawie, która dotyczy jego interesów, nie może być całkowicie neutralny i bezstronny – podkreślił rzecznik w TVN24. Jego zdaniem, sędziowie-dublerzy Muszyński i Cioch, “ewidentnie nie powinni orzekać”.  

“PiS traci czas na swoją rewolucję” 

Giertych ocenił zapowiedź premier Szydło, która za kilkanaście dni ma ogłosić rekonstrukcję rządu. – PiS zmarnował czas. Ja sądziłem, że oni pójdą znacznie szybciej, że przez pierwsze dwa lata zrobią i sprawy sądów, i mediów. Nie udało im się – ocenił były wicepremier.

Zdaniem Giertycha zapowiadane “zmiany w rządzie będą kosmetyczne, a prezes PiS raczej nie zdecyduje się, by zostać premierem”.  

Komentując wysokie wyniki PiS w sondażach, Giertych ironizował: “PiS zbliża się do standardów, które są na Kubie, zaraz będzie miał 90 proc.” Były wicepremier przyznał, że “obecnie brakuje osoby, która byłaby symbolem jedności opozycji – taką osobą jest Donald Tusk”.
Źródło: polityka.pl i wiadomosci.wp.pl.  

Oprac. Stanisław Cybruch  

Na zdjęciu ilustracyjnym – prezes TK Julia Przyłębska. Foto: tvn24.pl.google.com.

Share
Ten wpis został opublikowany w kategorii ludzie, partia, polityka, Polska, życie i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *