Morawiecki odkrył: “500 plus zatrzymało w Polsce milion osób!”


Rząd PiS mógł zaniechać programów społecznych, “ale czy wtedy nie wyjechałoby następne 1 milion ludzi, ja myślę, że wyjechałoby” (Morawiecki). 

Jak każdy członek rządu PiS, także wicepremier i multiminister Mateusz Morawiecki, opowiadał i podsumował swoją pracę w resorcie finansów i rozwoju Polski, w minionych dwóch latach, na konferencji prasowej. Morawiecki podkreślił, że głównym celem rozwoju polskiej gospodarki, jest poprawa jakości życia i zatrzymanie tych, którzy rozważają emigrację. 

Rząd PiS zatrzymał milion osób przed emigracją 

Wicepremier Morawiecki zwrócił uwagę dziennikarzy, iż przez 8 lat rządów kolacji PO-PSL, z kraju wyjechało m.in. za pracą, 2 mln osób. Nieoczekiwanie polityk PiS zdradził, zupełnie tak, jak gdyby ktoś mu kazał, że jego “marzeniem jest… zburzenie Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie”. 

Mówiąc ogólnie, wicepremier – patrząc w przyszłość – ma na uwadze dwa cele: zatrzymać tych Polaków, którzy rozważają emigrację i rozwalić tę wielką budowlę w stolicy, która jest symbolem komunizmu, a jednocześnie szkaradnie szpeci Warszawę, jedno z piękniejszych miast w Europie. 

Wicepremier, na konferencji z dziennikarzami, zwrócił też uwagę, że rząd Beaty Szydło, mógł zaniechać programów społecznych, “ale czy wtedy nie wyjechałoby następne 1 milion ludzi, ja myślę że by wyjechało”. 

Pomijając niepoprawność językową wicepremiera i podwójnego ministra, cała reszta jest możliwa do zrozumienia – trzeba mówić tak, żeby swoich dobrze zadowolić…

“Do Polski wpływa 25-27 mld zł funduszy unijnych” 

– To co zrobiliśmy w polityce społecznej, było fundamentalnym naprawieniem błędów z III RP – dodał wicepremier. Mateusz Morawiecki zwrócił uwagę, że przez 8 lat rządów poprzedników (koalicji PO-PSL) z kraju m.in. za pracą, wyjechało 2 mln osób. 

Jak każdy minister PiS, Morawiecki ma również swój największy sukces w gabinecie premier Szydło, to walka z uszczelnianiem systemu podatkowego. – Tylko w tym roku, luka podatkowa zostanie zmniejszona o niespełna 1 proc. PKB, czyli około 20 mld zł. W kolejnym roku widzę perspektywę na zmniejszenie tej luki, o około 0,5 proc. PKB. To “gamechanger”. 

W kraju nagle pojawia się 30 mld zł i te pieniądze będą pojawiały się co roku – akcentuje wicepremier. Przypomnę, że “co roku do Polski wpływa netto 25-27 mld zł rocznie, funduszy unijnych”. – Uszczelnienie podatków daje niemal tyle samo, a my chcemy tę lukę podatkową domknąć” – przekonywał Mateusz Morawiecki. 

Jawne przyznanie się do błędów 

Wicepremier i minister finansów, poza licznymi sukcesami w zakresie gospodarki i wizji rozwoju kraju, pokusił się również o kilka gorzkich słów pod adresem… rządu Beaty Szydło. Chodzi o obniżony wiek emerytalny, który – obok braku rąk do pracy – jest “głównym zmartwieniem przedsiębiorców”. 

– Trochę boję się tego niskiego wieku emerytalnego, ale są takie zawody, w których w wieku 60-65 lat, bardzo ciężko kontynuować pracę. Są także ludzie w wieku` 70–75 lat, którzy mogą dalej pracować. Chcemy zachęcić do dłuższej pracy. To taki model holenderski – wiek emerytalny formalnie jest niższy, ale ten faktyczny już wyższy. 

– Potrzebujemy siwych głów z doświadczeniem, bo rynek wchłania teraz wszystkie ręce i głowy – stwierdził Morawiecki. To już jawne przyznanie się prominentnego polityka PiS, że obalenie poprzedniej decyzji władzy PO-PSL było wielkim błędem, ale chodziło przecież o walkę polityczną… 

Plany na kolejne 2 lata 

– Przez 25 lat rozwijaliśmy się w oparciu o model kredytowo-konsumpcyjny. Sprzedawaliśmy majątek, srebra rodowe i zaciągaliśmy kredyty, by kluczowa stawała się konsumpcja. My chcemy przestawić gospodarkę na tory inwestycji, eksportu, innowacyjności i oszczędności – ujawnił minister rozwoju i finansów. 

Przemilczał wicepremier multiminister, kwestię najważniejszą – wielkość łączną kwoty kredytów, zaciągniętych przez PiS przez dwa lata rządów Beaty Szydło. Nie zdradził też, ile przeznaczono z kredytów na inwestycje i jakie to budowle są realizowane, dzięki władzy “dobrej zmiany”. 

A my, szarzy ludzie z głębokiej prowincji wiemy, że kredyty PiS (ok. 96 mld zł) poszły w całości na konsumpcję – na podwyżki pensji, dodatków i nagród ministrów, wojska, policji i innych służb. 

Według wicepremiera Morawieckiego, priorytetem rządu PiS na kolejne dwa lata, jest stworzenie odpowiednich warunków do rozwoju mikro-, małych- i średnich firm oraz utrzymanie długookresowego, stabilnego wzrostu gospodarczego, na poziomie 4-4,5 procent. Morawiecki chciałby też, aby Polska miała roczną nadwyżkę budżetową. I, żeby to się stało w ciągu kilku najbliższych lat – zaznaczył.
Źródło: superbiz.se.pl i money.pl. 

Stanisław Cybruch 

Na zdjęciu ilustracyjnym – wicepremier Morawiecki: gdyby nie 500 plus… Foto: tvn24bis.pl.google.com.

Share
Ten wpis został opublikowany w kategorii ludzie, partia, polityka, Polska, życie i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *