Dlaczego kobiety mają romanse a mężczyźni skok w bok?

 

Zdrada małżeńska zdarza się w naszej kulturze dość często. Dlaczego? Jakie są jej motywacje i z jakich przyczyn kobiety mają dużo więcej motywacji niż mężczyźni?  

Odkąd powstała instytucja małżeństwa, a stało się to w niepamiętnych czasach, odtąd zaczęły się zdrady małżeńskie. Zarówno on, jak i ona, byli pchani czarcim sposobem do innej onej i do innego onego. Ktoś dociekliwy zapyta, dlaczego? Odpowiedź prostą mamy: z ciekawości, z nudów, bo jak wytrzymać, zawsze z tą samą czy z tym samym.  

Ostatnio naukowcy odkryli, że kobiety mają 235 powodów do zdrady, mężczyźni tylko 40. – Ale te najbardziej powszechne, sprowadzają się w zasadzie do kilku przyczyn – mówi popularny seksuolog, prof. Zbigniew Lew-Starowicz.  

Mężczyźni zdradzają częściej 

Jak wynika z badań, trzecia część kobiet zdradza swoich mężczyzn. A do skoków w bok, przyznaje się blisko połowa mężczyzn. Czynników, które pchają ludzi w ramiona kogoś nowego, jest bardzo wiele. Jedni nie mogą znieść nudy, która opanowała ich obecny związek, a jeszcze inni zdradzają z ciekawości lub chcą się dowartościować.  

Choć mężczyźni zdradzają częściej, to – zdaniem prof. Zbigniewa Lwa-Starowicza – skok w bok, nie oznacza końca związku. Gotowi jesteśmy wybaczyć niewiernemu partnerowi i zbudować relację na nowo.  

Ogólnie rzecz biorąc, rzetelnych, ogólnopolskich badań, na populacjach reprezentatywnych, które wskazałyby, jak wiele kobiet zdradza swoich partnerów, jest bardzo mało. – W zasadzie robiono tylko kilka takich badań. Wynika z nich, że około 1/3 kobiet zdradza partnerów. A kobiety zdradza około połowy mężczyzn – mówi prof. Zbigniew Lew-Starowicz.  

– Ale nie przywiązujmy się do tej statystyki. Bo kobiety czasami udzielają kłamliwych odpowiedzi. Są takie, które mówią, że chciałyby zdradzić. Inne nie zdradziły, bo nie miały okazji. Ta statystyka nie jest więc specjalnie wartościowa – dodaje profesor.  

Kobiety zdradzają nieco rzadziej od mężczyzn 

– Niektóre romanse zdarzają się przypadkiem w różnych okolicznościach, ale niektóre podejmuje się rozmyślnie – twierdzi seksuolog Elżbieta Stefańczyk z Centrum Medycznego ENEL-MED.  

Zdaniem psychoterapeutki Joanny Grabowskiej-Osypiuk z poradni psycho24.pl, większość kobiet zdecydowanie żałuje zdrady. – Czy to oznacza koniec związku? Zdecydowanie nie. Ale zazwyczaj oznacza kłopoty. Kobiety zazwyczaj żałują zdrady i nie mogą jej sobie wybaczyć. Stają przed dylematem: powiedzieć partnerowi czy nie?

Eksperci z Centrum Profilaktyki Społecznej ustalili w badaniach, że Polki, co prawda, zdradzają nieco rzadziej od mężczyzn, ale ich romanse trwają dłużej – u płci przeciwnej zwykle są to jednorazowe skoki w bok.  

Raport z badań CBOS wykazał natomiast, że swojego partnera zdradziła co trzecia kobieta (2013). Okazuje się, że statystyczna zdradzająca Polka ma 30-35 lat, jest spełniona zawodowo i pochodzi z dużego miasta. Spory jest także odsetek niewiernych kobiet między 45. a 54. rokiem życia.

Dlaczego zdradzamy? 

Kobieta może zdradzać dla awansu, dla pieniędzy, żeby się dowartościować, żeby przeżyć romantyczne chwile, bo jej się podoba ciało kochanka, bo ma trudne sytuacje czy kryzysy lub zdradza z zemsty. Niewierne są kobiety, które nie potrafią rozmawiać z partnerem o swoich pragnieniach oraz takie, które nie potrafią rozwiązać bieżących rodzinnych konfliktów itp.  

– Skupmy się na tych przyczynach, które są najbardziej powszechne, a takich jest tylko kilka – twierdzi profesor Zbigniew Lew-Starowicz.  

Dla dowartościowania i dla terapii 

Jednym z najczęstszych powodów kobiecych zdrad jest konieczność dowartościowania się. – Kobieta chce sprawdzić, czy jest atrakcyjna i czy budzi pożądanie. Czuje się zagrożona w roli kobiety, w roli partnerki, musi przekonać się o swojej wartości, dlatego szuka przygody z innym facetem. Jest to więc zdrada na dowartościowanie – mówi prof. Lew-Starowicz.  

Zdrady dowartościowujące są to zazwyczaj jednorazowe lub kilkurazowe skoki w bok. – Kobieta sprawdziła, że budzi pożądanie i to jej wystarcza. Nie kontynuuje związku – dodaje seksuolog.  

– Druga, najczęściej spotykana zdrada, to taka, którą nazwałbym terapeutyczną – mówi prof. Zbigniew Lew-Starowicz. Kobieta ma kłopoty z seksem, bo na przykład nie osiąga orgazmu i chce zobaczyć, jak to będzie z innym mężczyzną. Słabo reaguje, nie tak jak opowiadają koleżanki, chce sprawdzić więc, dlaczego tak się dzieje. Myśli: może z innym mężczyzną będzie lepiej, może osiągnę orgazm.  

Zdrada z nudy i dla zaspokojenia temperamentu 

– Trzecia najbardziej powszechna przyczyna zdrady to nuda – wymienia profesor. – Seks jest nudny, życie także. Dom, praca, dzieci. Ciągle ten sam kierat. Mąż, zanim otworzy usta – wiadomo, co powie. Wieje wielką nudą, szarzyzna, monotonia, schematyzm. A tu zaczyna być coś atrakcyjnego, zjawiają się intensywne bodźce, zaczyna się dziać ciekawie – dodaje.  

– Następny motyw kobiecej zdrady jest taki, że seksualne jej potrzeby – mówi prof. Lew-Starowicz – nie są zaspokojone w jej stałym związku. Kobieta lubi seks, ale rzadko sypia ze swoim partnerem, bo on ma mniejszy temperament, niż ona. Jest zmęczony pracą, bo np. jest pochłonięty pracą jako pracoholik, nie ma czasu dla kobiety, więc ona te potrzeby zaspokaja gdzie indziej – uzupełnia brakujący seks z innym mężczyzną.  

Zdrada z ciekawości 

Kobiety zdradzają również z ciekawości. – Chcą zwyczajnie zobaczyć, jak wygląda seks z innym mężczyzną. Ale ten motyw raczej dominuje u pań, które są w stałym związku z pierwszym, jedynym mężczyzną.  

Żyją w takim związku wiele lat i w końcu rodzi się ciekawość, jakby to było z kimś innym, tak samo czy inaczej. Czyli czysta ciekawość jest powodem zdrady – mówi profesor. – Ostatnia grupa to kobiety, które zdradzają, bo lubią seks, lubią zmieniać partnerów – dodaje seksuolog.  

Jak ratować związek po zdradzie? – Niestety, nie ma uniwersalnej metody radzenia sobie ze zdradą. Jestem psychoterapeutą pary i zawsze muszę dostosować metodę ratowania związku do jej specyfiki, do motywów zdrady, do jej historii. Tu nie ma uniwersalnej rady, takich cudów nie ma – mówi profesor Lew-Starowicz.  

– Owszem, zdarza się, że zdrada otwiera oczy tej drugiej osobie, która nagle uświadamia sobie, że może stracić partnera. Że wcześniej zaniedbywała jego potrzeby i oczekiwania, i teraz ta zdrada mobilizuje do utrzymania związku. Ale to tylko jest pewien margines konsekwencji zdrady. No i to nie jest metoda na rozwiązywanie kryzysu w związku – wyjaśnia profesor.  

– Jedno, co istotne, że w obecnych czasach, na ogół są trochę mniejsze konsekwencje zdrady, niż kiedyś. Kiedyś były większe konsekwencje zdrady w postaci rozpadu związku, a teraz w takich sytuacjach jest więcej refleksji. I związki zaczynają się od nowa wzmacniać i cementować.  

Zdrada to – ogólnie ujmując – świadome i celowe zniszczenie lub silne nadwątlenie zaufania danego nam przez osobę, która z tego powodu ponosi stratę uczuciową i mocno cierpi.  

Jako negatywne zjawisko, potępiana jest społecznie, moralnie i religijnie. Zdrada ma zwykle objawy kryzysu, ale nie oznacza końca związku. Partnerzy chcą wiedzieć, dlaczego tak się stało? I w zależności od tego, co  usłyszą, podejmowane są decyzje – twierdzi prof. Zbigniew Lew Starowicz.  

Według opinii Elżbiety Stefańczyk, wszystko zależy od tego, czy partnerzy będą w stanie stawić czoło kryzysowi i wznieść swój związek na inny poziom. – Podstawowa trudność to odbudowa zaufania a to może być długotrwałym procesem.
Źródło: kobieta.wp.pl i kobieta.onet.pl.  

Stanisław Cybruch  

Na zdjęciu ilustracyjnym – Kobieta i mężczyzna w związku. Foto: siewie.pl.google.com.

Share
Ten wpis został opublikowany w kategorii ludzie, nauka, Polska, życie i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *