“Der Spiegel”: “Następny wasal Kaczyńskiego”, czyli premier Morawiecki

Od wielu tygodni krążyła po stolicy wieść o rekonstrukcji rządu. PiS o tym nie chciał puścić ani cienia swojej tajemnicy. Dzierżył ją w garści prezes. 

A więc stało się – zapowiadana od tygodni rekonstrukcja rządu PiS – wreszcie nastąpiła. 8 grudnia 2017 roku, premier Szydło podała się do dymisji. Nie miała innego wyjścia – uczyniła tak, jak kazał prezes PiS; bo przecież jest jego partyjnym zastępcą. Swego czasu przyznała, że służy jemu, jako lojalny współpracownik. 

I na tym na razie koniec rekonstrukcji. Chyba, że premier Morawiecki, pójdzie na rękę Andrzejowi Dudzie i po nowym roku, odwoła z funkcji szefa MON Antoniego Macierewicza. Choć to mało prawdopodobne; bez zgody prezesa Kaczyńskiego, taka możliwość nie ma szansy się spełnić. W dodatku musiałaby być akceptacja o. Rydzyka. 

Tematyka nagłej wczorajszej dymisji premier Beaty Szydło i desygnowania na jej miejsce Mateusza Morawieckiego stała się natychmiast przedmiotem komentarzy mediów europejskich. 

Desygnowanie na premiera RP “kosmopolitycznego bankiera” Mateusza Morawieckiego, nie oznacza zmiany polityki rządu w Warszawie – pisze Jan Puhl w komentarzu “Następny wasal Kaczyńskiego”, opublikowanym w piątek, 8 grudnia 2017, w wydaniu internetowym tygodnika “Der Spiegel”. 

“Wybiorą Mateusza Morawieckiego na premiera, chociaż właściwie go nie lubią. Ale tak to już jest w PiS, rządzącej w Polsce partii narodowo-konserwatywnej, gdy szef Jarosław Kaczyński tak powie, to tak się stanie” – o czym czytamy w największym niemieckim magazynie politycznym. 

“Morawiecki jest przeciwieństwem swojej poprzedniczki – mieszka w stolicy (…), przychodzi z biznesu, przez lata kierował Bankiem Zachodnim WBK, zarabiał miliony. Był stażystą w Deutsche Bank, studiował w Hamburgu, w USA i w Bazylei” – wylicza autor komentarza i dodaje, że Morawiecki mówi po niemiecku, angielsku i rosyjsku. 

“Mająca czar troskliwej mamusi z prowincji i charyzmę przewodniczącej komitetu rodzicielskiego, Szydło, była idealną postacią identyfikacyjną dla drobnomieszczańskiej prowincji polskiej. To właśnie jej zasługą jest rekordowo wysokie poparcie dla PiS” – tłumaczy Jan Puhl.

“Morawiecki należy natomiast do światowej i dostatniej elity, której PiS właściwie nienawidzi” – uważa niemiecki dziennikarz. 

Komentator Jan Puhl zastrzega, iż mimo tych różnic, nie należy po zmianie na stanowisku premiera oczekiwać, że zmieni się “konfrontacyjna polityka Polski”. Nowy premier nie dokona zwrotu w sporze z UE, nie odwoła kontrowersyjnej reformy konstytucyjnej, ani też nie wpuści nagle uchodźców do kraju – przewiduje. 

Zdaniem reportera, powodem powołania Morawieckiego na szefa rządu, jest chęć poprawy klimatu w relacjach PiS z Brukselą. Dobitniej to ujęła w tłumaczeniu dziennikarzom rzeczniczka PiS Beata Mazurek – ponieważ UE nas atakuje, dlatego potrzebna jest nowa twarz. Źródło: fakty.interia.pl.  

Oprac. Stanisław Cybruch 

Na zdjęciu ilustracyjnym – Mateusz Morawiecki i Jarosław Kaczyński. Foto: polskieradio.pl.oogle.com.

Share
Ten wpis został opublikowany w kategorii Europa, ludzie, partia, polityka, Polska, życie i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *