Propozycja “oddania” placu Kaczyńskim nie do przyjęcia. Mieszkańcy Katowic wyszli na ulice

 

W ramach dekomunizacji Polski, w tym placów, parków, szkół, mostów, itp., wojewoda śląski postanowił, że plac Wilhelma Szewczyka w Katowicach będzie nosił imię Marii i Lecha Kaczyńskich.  

Takie rozwiązanie problemu, nie było i nie jest, po myśli mieszkańców Katowic. Na katowickim placu Wilhelma Szewczyka w sobotę, 16 grudnia 2017, zgromadziło się kilkaset osób. Protestowali przeciwko zmianie nazwy na plac Marii i Lecha Kaczyńskich.  

W obronie pisarza, poety i tłumacza 

Wilhelm Szewczyk był śląskim pisarzem, poetą, eseistą, tłumaczem, działaczem PZPR i posłem z 20-letnim stażem w PRL. Protest przeciwko decyzji wojewody zorganizowali działacze PO katowickiej. Wojewoda tłumaczy, że jego decyzja ma związek z ustawą dekomunizacyjną i jest poparta opinią IPN.  

Podczas protestu, pisarza Wilhelma Szewczyka bronił prof. Maciej Tramer, z Instytutu Nauk o Literaturze Polskiej Uniwersytetu Śląskiego.  

– Był pisarzem zaangażowanym, dziennikarzem działającym na rzecz miejsca i społeczności, w których mu przyszło żyć. I o to do niego największa pretensja właśnie, że działaczem też był, że należał…   

– Można być pisarzem, który nie wystawia zza biurka nosa, ale można też – jak Wilhelm Szewczyk – zaangażować całą swoją popularność, cały swój autorytet, żeby zrobić cokolwiek dla swojego Śląska, żeby zrobić cokolwiek dla swojego świata – mówił  prof. Tramer. Jego zdaniem, utrzymanie pamięci o pisarzu, jest “sprawą przyzwoitości”.  

“Nasze Katowice, nasze place i ulice” 

Uczestnicy protestu mieli kartki z napisem: “Jestem na placu Szewczyka, nie Kaczyńskich”. “To są nasze Katowice, nasze place i ulice” oraz “Plac Szewczyka, nie Kaczyńskich”. Pojawiały się okrzyki: “Hańba!” W proteście brała udział też córka Wilhelma Szewczyka. Osoby przeciwne zmianie nazwy placu zwróciły się z petycją do wojewody.  

“Wilhelm Szewczyk był nie tylko jednym z najważniejszych regionalnych pisarzy, ale też jednym z kluczowych śląskich intelektualistów. Ogromny jego dorobek literacki, publicystyczny, dziennikarski, a także wieloletnia, wytrwała praca na rzecz rozwoju lokalnej kultury – sprawiają, że nie sposób myśleć o Śląsku, pomijając Wilhelma Szewczyka (…)”. 

“Historia Śląska nie jest jednoznaczna, nie jest czarno-biała, i taka jest też historia Wilhelm Szewczyka” – napisano w petycji. Kazimierz Zarzycki,  który ponad 25 lat temu wystarał się, żeby katowicki plac otrzymał imię Szewczyka, wezwał do obrony nazwy placu; napisał m.in., że bierność w sprawie zmiany nazwy może doprowadzić do tego, że za jakiś czas będą tam “płonąć jego książki i jego dzieła” (dziennik.pl).
Źródło: wiadomosci.gazeta.pl.  

Oprac. Stanisław Cybruch  

Na zdjęciu ilustracyjnym – Protest w Katowicach przeciwko zmianie nazwy placu im. Wilhelma Szewczyka. Foto: wiadomosci.gazeta.pl.google.com.

Share
Ten wpis został opublikowany w kategorii ludzie, partia, polityka, Polska, życie i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *