Kulisy konfliktu o samolot dla prezydenta Dudy do Kuwejtu?

  

Był taki dzień, w którym prezydent Andrzej Duda śpieszył się bardzo mocno z podpisaniem istotnych ustaw sejmowych o SN i KRS, których ponoć był autorem (to nieistotne w tym miejscu czy były dobre czy złe).  

Choć pośpiech wskazany tylko przy łapaniu pcheł, jednak prezydent miał tym razem uzasadnienie: tuż po podpisaniu ustaw sejmowych miał lecieć samolotem wojskowym na opłatek wigilijny z polskimi żołnierzami będącymi na dalekiej misji w Azji. Być może śpieszył się z odlotem, aby jak najszybciej i najdalej usunąć się w cień, po tym, co zrobił z ustawami…  

Samolot herkules czekał w pełnej gotowości, prezydent także, ekipa jemu towarzysząca była w niepokoju, gdyż czas coś złego czy niedobrego wróżył.  

Start, czyli odlot spóźniał się, a kiedy już nastąpił i maszyna wzbiła się w powietrze – wkrótce musiała zawrócić i przymusowo lądować na tym samym lotniku, z którego odleciała. Bo właśnie coś było nie tak…  

Teraz współpracownik prezydenta Andrzeja Dudy twierdzi, że szef MON Antonii Macierewicz, próbował utrudnić wyjazd głowy państwa do Kuwejtu. – Czym innym jest priorytetowy wylot prezydenta RP, a czym innym jego współpracowników – wyjaśnia w rozmowie z Wirtualną Polską gen. Stanisław Koziej. Koniec końców samolot wojskowy wystartował 30 godzin później niż planowano.  

Funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu i pracownicy Kancelarii Prezydenta Dudy mieli wylecieć 19 grudnia o godz. 8 rano do Kuwejtu. Mieli zadanie przygotować wizytę Andrzeja Dudy w polskim kontyngencie wojskowym i przedświąteczne spotkanie ze stacjonującymi tam żołnierzami – uczestnikami operacji Inherent Resolve, przeciwko Państwu Islamskiemu.  

Wylot funkcjonariuszy BOR i współpracowników prezydenta z Polski, z powodu problemów technicznych, był kilka razy przesuwany. Gdy po ponad 10 godzinach, wojskowy herkules wzbił się w końcu w powietrze, około godzinę później zawrócił do bazy.  

Załoga ani resort obrony nie podały przyczyn takiego zachowania. Radio RMF FM podało, że Kancelaria Prezydenta kilka razy bezskutecznie prosiła o zorganizowanie innego samolotu, jednak MON wyraźnie zwlekał z rozwiązaniem problemu.  

– Kiedy samolotu potrzebuje głowa państwa jest to absolutny priorytet. Nie może być tak, żeby bez powodu zwierzchnik sił zbrojnych nie mógł korzystać z samolotu. Czym innym jest jednak priorytetowy wylot prezydenta RP, a czym innym jego współpracowników – mówi WP gen. Stanisław Koziej.  

Były wiceminister MON i były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego podkreśla, że kluczowe znaczenie ma tu przyznanie statusu HEAD. Instrukcja, dająca wyjątkowe uprawnienia, przysługuje wyłącznie lotom z najważniejszymi osobami w państwie – prezydentem, marszałkami Sejmu i Senatu lub premierem.  

Nie jest już tajemnicą, że prezydent Duda i szef MON Macierewicz są od wielu miesięcy mocno skonfliktowani. Mają różne wizje zarządzania polską armią, rolą i miejscem ministra w armii, a w mediach – coraz częściej pozwalają sobie na wzajemne uszczypliwości. Główną oś sporu stanowi odebranie, przez służby szefa MON, generałowi Kraszewskiemu (doradcy prezydenta) dostępu do informacji niejawnych.  

Obecnie “Super Express” powołuje się na ważnego polityka PiS, który miał powiedzieć gazecie: “Wygląda na to, że minister Macierewicz chciał zablokować nasz wylot do Kuwejtu na wigilię z polskimi żołnierzami. Dużo nie brakowało, a do Kuwejtu nie polecieliby funkcjonariusze BOR, by przygotować wizytę. MON nie chciało dać innego samolotu, kiedy okazało się, że herkules jest zepsuty”.  

Chociaż wielkie zamieszanie przed odlotem z samolotem, na pewno nie pomogło napiętym stosunkom między prezydentem Dudą a Macierewiczem, ostatecznie cała wizyta odbyła się zgodnie z planem.  

– Pełnicie niezwykle odpowiedzialną i niełatwą służbę w warunkach wojennych. To służba podwyższonego ryzyka. Jesteśmy za to ogromnie wdzięczni – powiedział Andrzej Duda do polskich żołnierzy przebywających na misji. Podkreślił, że realizują niebezpieczne, ale ważne zadanie, bo “taka jest rola żołnierza na całym świecie i taka jest również rola żołnierza Rzeczypospolitej Polskiej”.  

Trzecia zmiana Polskiego Kontyngentu Wojskowego (PKW), operacji Inherent Resolve w Kuwejcie, liczy 147 żołnierzy i trzech pracowników wojska. Jest też pierwszą zagraniczną misją polskich samolotów F-16.
Źródło: wiadomosci.wp.pl i RMF FM.  

Oprac. Stanisław Cybruch

Na zdjęciu ilustracyjnym – prezydent Andrzej Duda-minister Macierewicz. Foto: wiadomości.wp.plgoogle.com.

Share
Ten wpis został opublikowany w kategorii ludzie, partia, polityka, Polska, życie i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *