Europa w tym Polska w strachu przed grypą z Australii

 

Obecnie w Polsce, także w innych krajach Europy, nasila się atak grypy z Australii, szczególnie ostrej i bardzo groźnej w skutkach.

Według mediów, australijski szczep H3N2 jest wyjątkowo niebezpieczny, bo zjadliwy. Odpowiada już za śmierć kilku pacjentów w Irlandii. Obecnie szczep ten rozprzestrzenia się – o czym wiadomo – m.in. w Wielkiej Brytanii, Irlandii i w Polsce. 

“W ostatnich dniach zanotowaliśmy kilka przypadków zgonów bezpośrednio związanych z grypą” – potwierdził dr Kevin Kelleher, szef centrum nadzoru zachorowań w irlandzkim odpowiedniku polskiego Narodowego Funduszu Zdrowia. 

Wśród osób powalonych z nóg grypą z Australii jest słynny wojownik MMA. Conor McGregor, w skasowanym wpisie internetowym wyznał, że musiał odwołać sylwestrowe szaleństwa, z powodu choroby. Irlandczyk spędził w łóżku dwa dni. Stan kilku członków rodziny sportowca był na tyle poważny, że wymagał przewiezienia ich do szpitali – informuje Sky News.  

Irlandczycy nie podali dokładnej liczby osób zabitych przez wirusa grypy. Mówią tylko, że było ich mniej niż 10 w okresie ostatnich dwóch tygodni.  

Teraz wiadomo, że jest wielu chorych. Liczba chorych lawinowo rośnie również w brytyjskiej Anglii i Walii. W tygodniu poprzedzającym Boże Narodzenie, zanotowano ponad 1100 zachorowań, podczas gdy tydzień wcześniej było ich tylko 434.  

Za australijską odmianę grypy odpowiada szczep H3N2. Wywołał on na Antypodach, jedną z największych epidemii grypy, w historii. W sezonie zimowym 2017/2018 zachorowało 170 tysięcy Australijczyków. Zmarło 370.  

Przeniesienia wirusa z Australii do Wielkiej Brytanii i innych krajów Europy – także do Polski, zważywszy na liczbę Polaków zamieszkałych na Wyspach i ciągle odwiedzających kraj nad Wisłą – epidemiolodzy obawiali się już wcześniej. Obecnie stało się to faktem.  

“Wskaźniki mówią nam, że wirus grypy zaczyna aktywnie krążyć, ale nie jest jeszcze za późno, aby ludzie z grup ryzyka, zaszczepili się. Profilaktyka jest lepsza i tańsza niż leczenie” – podkreśla irlandzki dr Kevin Kelleher.  

Publiczna służba zdrowia w Irlandii apeluje do społeczeństwa o szczepienia. Wtórują jej Brytyjczycy. Przyjęcie jak najszybciej szczepionki, eksperci zalecają przede wszystkim: osobom starszym, dzieciom, kobietom w ciąży i ludziom cierpiącym na przewlekłe choroby. Według ekspertów, to osoby szczególnie narażone na atak, zjadliwego wirusa.  

Europa poważnie zaniepokojona wirusem z Australii, zwłaszcza jego siłą niszczącą i zabójczą. Na powikłania pogrypowe co roku wiele osób chorych w różnych krajach umiera. Biorąc pod uwagę zjadliwość wirusa szczepu H3N2, liczba śmiertelnie chorych w tym roku, może wyraźnie wzrosnąć.  

Jak się okazje, w połowie grudnia 2017 roku, w Polsce było 16,9 tys. osób hospitalizowanych, a 25 zmarło z powodu grypy. W ostatnim sezonie odnotowano 4,8 mln zachorowań i podejrzeń chorych na grypę, to o 19 procent więcej, w porównaniu z sezonem poprzednim. A mimo to w Polsce szczepi się przeciw grypie tylko 3,4 proc. całej populacji.  

Na naszym kontynencie 21 krajów refunduje szczepionkę przeciw grypie. Polska jest jednym z tych krajów, w których system refundacji jest trochę mieszany.

Państwo nie refunduje szczepionki, choć niektóre samorządy lokalne podejmują decyzję, że finansują szczepionkę, głównie dla osób starszych – mówi newsrm.tv Michał Seweryn z EconMed Europe.  

Rosną koszty związane z powikłaniami grypy. Cztery lata temu oszacowano je na blisko 730 mln złotych – mówi mediom przedstawiciel Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego Katedry i Zakładu Farmakologii Doświadczalnej i Klinicznej.  

Grypa jest bardzo groźną chorobą wirusową, ale wciąż często myloną przez Polaków, z przeziębieniem. Lekceważona przez chorych, niesie za sobą poważne powikłania pogrypowe, a nawet śmierć.

Eksperci ostrzegają: każde niepokojące objawy należy konsultować z lekarzem, aby choroba była odpowiednio zdiagnozowana i leczona. Najlepszą metodą zapobiegania grypie są szczepienia; ich skuteczność to aż 70 do 89 proc. Źródło: o2.pl i biznes.interia.pl. 

Oprac. Stanisław Cybruch 

Na zdjęciu ilustracyjnym – Grypa kosztuje nas już blisko 730 mln zł. Foto: biznes.intria.pl.google.com.

Share
Ten wpis został opublikowany w kategorii Europa, ludzie, pieniądze, Polska, życie i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *